Jacek Pająk

Wakacje, fiskus i paliwo w tle

Wakacje, fiskus i paliwo w tle Fot. pixabay.com
Jacek Pająk

Od redaktora:

Wakacje tuż-tuż, ale na urlopie trzeba mieć za co choć trochę poszaleć. A żeby mieć kasę, to na przykład pracę. To „oczywista oczywistość”. Po co więc piszę takie banały? Bo to, niestety, takie oczywiste nie jest.

Wakacje, fiskus i paliwo w tle

Jak już w Polsce ktoś ma etat, to bywa, że pensji nie dostaje, a jeśli już to w okrojonej formie (na przykład bez nadgodzin i odbiorów). Dotyczy to głównie małych firm, zatrudniających do 9 osób, ale też tych dużych. A jak pracodawca nie wypłaci, to co?

Kary są raczej mizerne - o czym piszemy dziś na stronie 4. Co na to fiskus? Tuż po wakacjach ma biznesmenom codziennie zaglądać na konta, żeby nie oszukiwali państwa oraz pracowników i odprowadzali do krajowej kiesy tyle, ile trzeba, czyli więcej.

Ale przynajmniej paliwo ma być dość tanie. Zatem w drogę! W tę wygania Wielki Brat Fiskus samego Cristiano Ronaldo, który przez zaległe miliony niepłaconych podatków ma ponoć pożegnać Real Madryt. No cóż, on akurat wyjechać z Hiszpanii ma za co. Na paliwo go stać...

Jacek Pająk

Od prawie 30 lat jestem dziennikarzem, a przez nieco krótszy okres redaktorem. Ukończyłem Uniwersytet Warszawski na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych. Praktyki odbywałem między innymi w tygodniku "Polityka" i wielu innych gazetach, ale niemal od początku mojej zawodowej, dziennikarskiej kariery pracuję w redakcji "Dziennika Łódzkiego - najpierw jako dziennikarz działu miejskiego, później redaktor w wielu działach. Dziś jestem sekretarzem redakcji...

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.