Zwierzęta województwa łódzkiego, czyli nasze ubożejące bogactwo

Czytaj dalej

Zwierzęta województwa łódzkiego, czyli nasze ubożejące bogactwo

Fauna województwa łódzkiego - z powodu rozdrobnionej powierzchni leśnej - jest nieco uboższa w porównaniu z obszarami sąsiednich województw.

Mimo to w województwie łódzkim zarejestrowano 779 gatunków bezkręgowców i 210 kręgowców, przy czym 40 gatunków to ssaki.

Największe bogactwo fauny występuje w rezerwatach przyrody i parkach krajobrazowych, choć zdecydowana większość rezerwatów Łódzkiego powstała po to, aby chronić florę, a zwierzęta niejako przy okazji.

Jedynym faunistycznym - a jednocześnie największym - rezerwatem przyrody w naszym województwie jest Jeziorsko. To jedna z najważniejszych w kraju ostoja ptaków wodno-błotnych. ale spotkać tam można także wielu przedstawicieli pozostałych grup świata zwierząt. Inne ostoje fauny to duże kompleksy leśne na północy (Lasy Bolimowskie) i wschodzie (Lasy Spalskie) województwa.

Ssaki: od rzęsorka do łosia

Nasz przegląd zacznijmy od zwierząt, które najłatwiej nam dostrzec, czyli od dużych ssaków. Sarny i jelenie są pospolite i spotkać je można także w mniejszych lasach, niekiedy na obrzeżach Łodzi. Na przykład w dolinie Bzury w okolicach Piątku nietrudno zobaczyć stada jeleni liczące nawet kilkadziesiąt osobników. Najłatwiej obserwować je wczesną jesienią, gdy zaczynają się rykowiska i dorodne samce wychodzą z lasu, szukając zaczepki.

Nad Jeziorskiem i w Puszczy Bolimowskiej można się natknąć na łosia, największego z jeleniowatych, o wiele większego od jelenia - najokazalsze osobniki ważą pół tony, zaś ich wysokość w kłębie dochodzi do 185 cm. W lecie łosie lubią podmokłe tereny; zimą wędrują do lasu, gdzie obgryzają młode sosny, osiki, brzozy, lipy i wierzby.

Przypadek łosia jest o tyle ciekawy, że ledwie uniknął on w Polsce zagłady, i to dwukrotnie. Za pierwszym razem w czasie II wojny światowej - w rezultacie pozostała jedna jedyna, licząca ledwie kilkanaście osobników populacja nad Biebrzą.

Za drugim razem łosie zostały prawie wybite już w czasach pokoju, pod koniec lat 60. ubiegłego wieku, gdy władze pozwoliły do nich strzelać. Dopiero pod koniec lat 90. zorientowano się, że z ponad 6 tysięcy zostało ich ledwie półtora tysiąca. Na szczęście w porę zatrzymano polowania i łosie odbudowały swoją liczebność.

Dziś żyje ich w polskich lasach kilkanaście tysięcy. Ile dokładnie, nie wiadomo, bo te wędrowne zwierzęta trudno policzyć. W każdym razie są także - choć nielicznie - w Łódzkiem, szczególnie w Puszczy Bolimowskiej i nad Jeziorskiem. Łatwiej spotkać łosia w niezbyt odległej Puszczy Kampinowskiej, a najłatwiej – na Podlasiu, nad Biebrzą i Narwią.

W Lesie Łagiewnickim w obrębie miasta żyją dość liczne dziki, choć nie wiadomo, czy nie będzie się o nich pisać w czasie przeszłym, o ile dojdzie do zapowiadanego masowego odstrzału tych zwierząt. W rzekach i rzeczkach województwa na dobre zadomowił się już bóbr, który podobnie jak łoś był niegdyś na granicy wyginięcia. W większych rzekach i w wodach Jeziorska bytują wydry, a także – niestety – norki amerykańskie, które są gatunkiem inwazyjnym.

Zajęcy jest ostatnio więcej, choć nadal brakuje ich wiele do stanu sprzed półwiecza, gdy nasze pola były ich pełne. Sporo jest za to lisów, które łatwiej przystosowują się do terenów zurbanizowanych. Liczne są również jeże – i to pomimo tragicznej hekatomby, jaka spotyka je pod kołami samochodów.

Nietoperze są ssakami latającymi, które ze względu na nocny tryb życia rzadko mamy okazję obserwować. Mało kto wie, że w naszym województwie żyje aż 13 gatunków nietoperzy, w tym jeden z najrzadszych w Polsce – borowiaczek (borowiec leśny).

O dużych drapieżnikach w Łódzkiem, takich jak wilki i rysie, można powiedzieć tylko tyle,że niekiedy zapędzają się na nasz teren. Możliwe, że przynajmniej wilki będą coraz częstsze, bo ich liczebność wzrasta. Co do niedźwiedzi, to oczywiście nikt ich od dawna w Łódzkiem nie widział.

Od jak dawna? Otóż jak wieść głosi, w początkach XIX stulecia w puszczy podłódzkiej, w sąsiadujących wówczas z Bedoniem lasach, zabito ponoć ostatniego niedźwiedzia żyjącego w Królestwie Polskim - wspomina o tym Jan Korwin Kochanowski w książce „Kiedy Boruta był pacholęciem”, wydanej w 1904 roku.

Na zakończenie przeglądu ssaków warto wspomnieć o malutkim przedstawicielu tej grupy – rzęsorku rzeczku. Spotkać go można nad brzegami czystych rzek o piaszczystym dnie, takich jak Rawka. Jest znakomicie przystosowany do życia w wodzie – dobrze pływa jak i nurkuje.

Podczas nurkowania wygląda jak skrząca się kula, co jest efektem otaczających jego futerko pęcherzyków powietrza. Co ciekawe, rzęsorek to jedyny w Polsce ssak jadowity. Dzięki substancji toksycznej zawartej w jego ślinie jest w stanie upolować dużo większe od siebie zwierzęta.

Płazy i gady w wielkiej opresji

W Łódzkiem stwierdzono występowanie kilkunastu gatunków płazów, takich jak traszka zwyczajna i mniej liczna traszka grzebieniasta, grzebiuszka ziemna, kumak nizinny, ropuchy szare i (bardzo rzadkie) zielone oraz żaby – jeziorkowe, wodne, trawne i moczarowe.

Samce tych ostatnich zachwycają w czasie wczesnowiosennych godów intensywnie niebieską barwą ciała.
W rodzinie gadów pospolita jest u nas jaszczurka zwinka. Nad brzegami stawów i jezior spotkać można zaskrońce.

Inne gatunki, jak choćby żmija zygzakowata i padalec, są rzadkie. Jeszcze inne, jak wąż zwany gniewoszem, należą do gatunków na skraju wymarcia. W ogóle rodziny gadów i (szczególnie) płazów mają się kiepsko. Szkodzi im deficyt opadów, fragmentaryzacja środowiska naturalnego i... ruch samochodowy, który podobnie jak w przypadku jeży zbiera krwawe żniwo.

Owady potrzebują spróchniałych drzew

Zagrożone są nie tylko płazy, ale także wiele gatunków owadów, szczególnie tych związanych ze środowiskiem leśnym. W rezerwacie Lasu Łagiewnickiego spotkać można trzmiela tajgowego, motyla rusałkę drzewoszka, rzadkie muchówki, błonkówki i chrząszcze.

Są to gatunki zagrożone wymarciem, co jest spowodowane zabiegami pielęgnacyjnymi w parkach miejskich i lasach komunalnych. Wycinane są spróchniałe drzewa, usuwane drzewa powalone przez wiatry, wygrabiana ściółka. Wszystko to sprawia, że wiele gatunków bezkręgowców pozbawionych jest schronienia i pożywienia.

Gdyby zaniechać tych „porządków” choćby w części naszych terenów leśnych, nie trzeba by się martwić o zanikającą bioróżnorodność.

www.zainwestujwekologie.pl

"Bioróżnorodność województwa łódzkiego naszym wspólnym skarbem, który należy chronić. Projekt edukacyjny obejmujący faunę i florę naszego regionu”.
Projekt został dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.


Koszt całkowity projektu 78.500 zł netto, kwota dotacji 68.000 zł netto.

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.