ZOMO i komandosi

Czytaj dalej
Fot. Przemysław Świderski
Jerzy Witaszczyk

ZOMO i komandosi

Jerzy Witaszczyk

Lech Wałęsa przeprosił szefa Solidarności Piotra Dudę. Wcześniej zarzucił mu, że służył w ZOMO: „Pomyliłem jednostki, to nie było ZOMO, to była dywizja powietrzno-desantowa”.

Wiadomo, ZOMO trudno odróżnić od komandosów; każdy może się pomylić. Nawet Wałęsa, który wie lepiej.

Przy okazji „przeprosin” były prezydent i tak postawił na swoim, mianowicie zarzucił Dudzie, że w stanie wojennym był po drugiej stronie barykady: „zamiast być z nami, ochraniał radio i telewizję”. Zapewne uważa, że Duda powinien był zdezerterować, a władze osadziłyby go nie w więzieniu, ale w Arłamowie, w apartamencie obok Wałęsy, który sam jeden wyzwolił od komuny wszechświat z wyjątkiem Korei Pn.

Internauta „zwykły” skomentował „przeprosiny”: „Panie Wałęsa. Współpraca ze służbą bezpieczeństwa w tamtym okresie była dobrowolna. Natomiast pobór do wojska obowiązkowy. Ja widzę różnicę, a Pan?”. Nic dodać, nic ująć.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.