ZHP wytknięto, że harcerze spotykają się ze środowiskiem LGBT. No i się zrobiło goręcej niż przy harcerskich ogniskach...

Czytaj dalej
Fot. Mikolaj Nowacki
Jacek Pająk

ZHP wytknięto, że harcerze spotykają się ze środowiskiem LGBT. No i się zrobiło goręcej niż przy harcerskich ogniskach...

Jacek Pająk

Czuwajmy i nie dajmy się zwariować, bo w końcu "wszyscy Polacy to jedna rodzina"

"Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina, starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna...”. Tak się śpiewało przy harcerskich ogniskach. Albo: „Wszystko co nasze Polsce oddamy, w niej tylko życie, więc idziem żyć. Świty się bielą...”.

No i teraz ten, kto był w harcerstwie (jak ja przez chwilę) niech sobie donuci dalszą część tych pieśni. Jedna z nich była hymnem dziewcząt i chłopców z lilijkami na szarych mundurkach.

Te czasy minęły, ale zapach ogniska pozostaje u wielu. No może dla niektórych swąd, bo harcerstwo, tak jak politycznie Polska, podzieliło się na lewo, prawo i w ogóle. Chorągwi Łódzkiej wytknięto na przykład, że spotyka się ze „środowiskiem LGBT”. Znaczy się, że ZHP stało się „tęczowe”, bo ponoć dopuszcza, żeby harcerzem mógł zostać każdy, bez względu na preferencje seksualne.
Ale przecież „wszyscy Polacy to jedna rodzina”, zatem czuwajmy, żeby nie dać się zwariować.

Jacek Pająk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.