Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Z łódzkim "Harnamem" po całym świecie przez siedemdziesiąt lat

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Gałasiński
Anna Gronczewska

Z łódzkim "Harnamem" po całym świecie przez siedemdziesiąt lat

Anna Gronczewska

Zespół Tańca Ludowego „Harnam” obchodzi w tym roku swoje 70. urodziny. Znany jest nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Podróżując po świecie rozsławiał Łódź. Choć dawno nie ma już fabryki przy której powstał, zespół dalej koncertuje i cieszy się uznaniem publiczności.

Adriana Bielak na długo przed rozpoczęciem próby reprezentacyjnej grupy jest już w siedzibie „Harnama”, która znajduje się w Białej Fabryce przy ul. Piotrkowskiej. Ada nie tylko tańczy, ale jest też asystentką Joanny Wolańskiej, dyrektora artystycznego zespołu. Taniec to dziś jej pasja. Tańczy od 20 lat.

- Gdy zaczęłam miałam 4 lata! - wspomina. - Rodzice chcieli, żebym nie siedziała przed telewizorem, lecz się ruszała i zabrali mnie na zajęcia „Harnama”. Na początku nie miałam wielkiej świadomości, że zajmuje się tańcem ludowym, była to zabawa. Byłam bardzo ruchliwym dzieckiem i te zajęcia mi się podobały. Ta świadomość czym się zajmuję przyszła w połowie podstawówki. Część dzieci z naszej grupy miała przejść do starszej i razem z nią wyjechać na występy. Podjęłam rywalizację, zostałam wybrana. Od tego momentu zaczęłam taniec traktować poważnie i pracować nad sobą.

Adrianna mówi, że początkowo koledzy dziwili się, że zajmuje się tańcem ludowym, ale że była lubiana, to zrozumieli jej pasję.

Zespół w mieście bez takich tradycji

Paweł Pietrzyk z zespołem „Harnama” związany jest od lat. Kiedyś sam w nim tańczył. Teraz członkami zespołu są jego dzieci - 17-letni Hubert i 12-letnia Hania. Córka należy do grupy młodzieżowej, a syn to najwyższej, reprezentacyjnej. Pan Paweł razem z Sebastianem Formańskim napisał też książkę „Fabryka tańca” poświęconą historii Zespołu Tańca Ludowego „Harnam”.

- Do zespołu trafiłem, gdy byłem w szóstej lub siódmej klasie podstawówki

- wspomina Paweł Pietrzyk. - Namówiła mnie babcia. Moja przygoda z zespołem trwała tylko trzy lata. Potem wróciłem, ale z moimi dziećmi. Na próby zaczęły przychodzić w pierwszej klasie szkoły podstawowej. W zespole tańczą więc już znacznie dłużej niż ja.

Z łódzkim "Harnamem" po całym świecie przez siedemdziesiąt lat
Archiwum Harnam Tak prezentowały się pierwsze tancerki „Harnama”

Paweł Pietrzyk uważa, że „Harnam” to prawdziwy fenomen nie tylko na łódzkiej, ale też polskiej scenie tańca. Jeśli bowiem ktoś interesuje się tańcem, folklorem to musi znać nazwę łódzkiego zespołu. Porównywany był z „Mazowszem” i „Śląskiem”, choć nie tańczyli w nim zawodowcy. Fenomenem było też to, że taki zespół powstał w robotniczej Łodzi.

- W Łodzi nie było tradycji związanych z tańcem ludowym - wyjaśnia Paweł Pietrzyk. - Nie ma tańców łódzkich, ale są te związane z Łowiczem, Łęczycą, Opocznem i Sieradzem. Nasz zespół specjalizuje się w tańcach z całej Polski. Oczywiście ważną rolę odgrywają wspomniane tańce opoczyńskie, łęczyckie czy łowickie. Ale sprawdzamy się też na przykład w tańcach góralskich, krakowskich, w bardzo różnych i trudnych układach.

Historia zespołu „Harnam” zaczyna się w 1947 r. Przy Zakładach Przemysłu Bawełnianego nr 8 działała świetlica. Świetlicą kierowała Maria Szkudlarek. Pomagał jej Roman Sykała, późniejszy dziekan Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi i aktor Teatru Powszechnego. Początkowo wystawiali głównie przedstawienia teatralne. Grali w nich robotnicy fabryki. Ale kiedyś na jednej z prób pojawiła się Jadwiga Hryniewiecka. Była przedwojenną primabaleriną. Tańcem ludowym zajęła się dopiero po wojnie. Tak jak wielu artystów po zakończeniu okupacji znalazła się w Łodzi. Była członkiem Teatru Polskiego. Razem z Leonem Schillerem pracowała przy wystawianiu „Krakowiaków i górali”. Przygotowywała choreografię do tego spektaklu.

- Pani Jadwiga, choć na stałe nie mieszkała w Łodzi, na wiele lat związała się z tym miastem - mówi Paweł Pietrzyk. - Należy pamiętać, że to ona razem z Tadeuszem Sygietyńskim tworzyła „Mazowsze”. Miała legitymację tego zespołu z numerem 2.

Zespół „Harnama” powstał przy fabryce, która przed wojną należała do rodziny Biedermannów. Po zakończeniu okupacji została przejęta przez państwo. Stała się Zakładami Przemysłu Bawełnianego nr 8, z czasem jej patronem został rewolucjonista Szymon Harnam.

- Po wojnie dobrze było widziane, gdy zawodowi artyści włączali się w działalność ruchu amatorskiego

- wyjaśnia pan Paweł. - I Jadwiga Hryniewiecka przyszła do zakładowej świetlicy fabryki im. Harnama, gdzie próbę kółka teatralnego prowadziła Maria Szkudlarek. Panie doszły do porozumienia i tak powstał łódzki zespół tańca ludowego. Początkowo tańczyło w nim osiem robotnic z zakładów im. Harnama. Z czasem do zespołu zaczęli dołączać młodzi ludzie z innych łódzkich fabryk.

Na początku w zespole tańczyły tylko dziewczyny. Ale już we wrześniu 1948 r. do zespołu trafili pierwsi mężczyźni. Grupa dorosłych liczyła 35 osób i została powiększona o 16-osobową grupę dziecięcą.

Z łódzkim "Harnamem" po całym świecie przez siedemdziesiąt lat
Archiwum Harnam „Harnam” powstał przy fabryce, która przed wojną należała do rodziny Biedermannów.

Łódzki Zespół Tańca Ludowego „Harnam” powstał wcześniej niż „Mazowsze” i „Śląsk”. Pierwszy zespół powołano do życia pod koniec 1948 r., a drugi w lipcu 1953 r. Założycielka „Harnama” Jadwiga Hryniewiecka urodziła się 20 czerwca 1903 r w Niżnym Nowogrodzie nad Wołgą. W 1924 r. podjęła naukę w szkole Mary Wigman. Była ona prekursorką niemieckiego ekspresjonizmu tanecznego. W 1925 r. pani Jadwiga rozpoczęła pracę w wileńskiej „Reducie”. W 1927 r. zaczęła współpracę z Leonem Schillerem. Jej mężem był wtedy aktor Dobiesław Damięcki, ojciec aktorów Macieja i Damiana. W połowie lat 30. była baletmistrzem, choreografem i solistką warszawskiego Teatru Wielkiego. W Warszawie prowadziła też własną szkołę tańca. W roku 1986 obchodziła Jubileusz 65-lecia pracy artystycznej. Zmarła w Warszawie 20 czerwca 1988 r.

Natomiast wspomniana już wcześniej Maria Szkudlarek była pedagogiem. Wiele lat zajmowała się sprawami organizacyjnymi.

- Posiadała znakomitą umiejętność zgromadzenia i co najważniejsze zainteresowania młodych ludzi, którzy bez reszty oddali się trudnej sztuce tańca - tak po latach wspominano ją na stronie internetowej Zespołu Tańca Ludowego „Harnam”. - Pieczołowicie dbała o to, aby przez taniec wyrażali swój stosunek do ludzi i kultury narodowej. Zajmowała się także oprawą plastyczną zespołu. Gromadziła oryginalne i absolutnie autentyczne kostiumy, komponowała je i znakomicie eksponowała, pomagając w ten sposób Hryniewieckiej w tworzeniu ogromnego i przebogatego repertuaru.

Pani Maria zmarła 1 maja 1991 r. Miała 74 lata. W pierwszym okresie kierownikiem muzycznym, a także pierwszym akompaniatorem była Maria Wahlman. To ona tworzyła też układy taneczne. Między innymi do Tańców wielkopolskich, Tańców górali tatrzańskich, Tańców Opoczyńskich czy Krakowiaka. W „Harnamie” pracowała do emerytury, czyli do 1971 r. Zmarła w 1983 r. Miała 84 lata.

Natomiast Jadwiga Hryniewiecka w czasie 30-letniej współpracy z „Harnamem” stworzyła około 40 układów i widowisk tanecznych.

- Zawsze staraliśmy się możliwie trzymać tradycji ludowych

- mówiła Jadwiga Hryniewiecka w wywiadzie, którego w marcu 1988 r. udzieliła Matyldzie Garbolińskiej z „Głosu Robotniczego”. - Oczywiście w pewnych granicach, bo nie wszystko uda się przenieść na scenę.

W książce „Fabryka tańca” czytamy, że tworzone przez nią układy odzwierciedlały jej doświadczenie wyniesione z czasów nauki, pracy tancerki i choreografa teatralnego.

- Chodziło o ścisły związek tańca i akompaniamentu muzycznego, o interpretację ruchową rytmu czy wręcz poszczególny nut - pisali autorzy „Fabryki tańca”. - Uniesienie ręki, zwrot głowy, akcent, klęk, skłon - wszystkie te elementy w choreografiach Hryniewieckiej pełniły istotną rolę jako odzwierciedlenie muzyki. Po drugie doskonałe wykorzystanie muzyki w duchu ekspresjonizmu, z naciskiem położonym na dynamikę ruchu potrzebną do ukazania emocji.

Kolejnym wyróżnikiem stylu Hryniewieckiej, wyniesionym ze szkoły Wigman, było operowanie na scenie grupą i solistą. Ta umiejętność polegała na traktowaniu grupy jako rozszerzonej funkcji solisty. Zespół nigdy nie stanowił w tych układach tła dla popisów solowych, lecz miał równorzędne zadania w akcji scenicznej.

Paweł Pietrzyk mówi, że Jadwiga Hryniewiecka była z zespołem do śmierci.

- Wykształciła instruktorów, choreografów, którzy wychowywali kolejne pokolenia - dodaje. - Bardzo o to dbała.

Paweł Pietrzyk zauważa, że wszystkie zespoły ludowe założone w Łodzi zostały założone przez „Harnamowców”, a więc zespół „Łódź”, „Poltex”, „Anilana”.

- To samo dotyczy zespołów założonych w mniejszych miejscowościach, a więc na przykład w Opocznie, Dobroniu - dodaje Paweł Pietrzyk.

Jednym z wychowanków Jadwigi Hryniewieckiej jest Krzysztof Sitkowski, z „Harnamem” związany od 1959 r. Był chłopcem, gdy na próbę zaprowadził go dziadek.

Z łódzkim "Harnamem" po całym świecie przez siedemdziesiąt lat
Archiwum Harnam „Harnam” tańczy na „Batorym” podczas podróży do USA

- Później pilnował, bym chodził na zajęcia - śmieje się pan Krzysztof. - Miałem bowiem chwilę słabości. Dziadek tłumaczył, że jeśli coś się zaczyna to trzeba dokończyć. Ale by być w zespole musiałem mieć zdolności muzyczne, poczucie rytmu.

Z czasem dla pana Krzysztofa zespół stał się całym życiem.

- To była dla mnie bajka! - wspomina. - Dzięki zespołowi mogłem pierwszy raz zobaczyć teatr od kulis. Nie zapomnę widowiska przygotowanego z okazji 20-lecia zespołu „Harnama”. Zza kulis obserwowałam gdy ta grupa reprezentacyjna, dorosłych przedstawiała spektakl słowiański. Pokazywał historię Polski od czasów obrzędów pogan do zaślubin księcia Mieszka z Dobrawą.

Należałem wtedy do zespołu dziecięcego. Ale z okazji jubileuszu na scenie prezentowały się wszystkie grupy.

Krzysztof Sitkowski bardzo dobrze pamięta Jadwigę Hryniewiecką. Przychodziła czasem na próby młodszych grup. Przyglądała się, udzielała wskazówek. Gdy przeszedł do grupy dorosłych to zajęcia prowadziła tam pani Jadwiga.

- To legenda tańca! - zapewnia pan Krzysztof. - Współpracowała z Leonem Schillerem, Juliuszem Osterwą czy Iwo Gallem. Była wychowanką szkoły tańca Tatiany i Stefana Wysockich. W Paryżu ukończyła szkołę cyrkową. Była więc znakomita nie tylko w tańcu, ale również w akrobatyce.

Jadwiga Hryniewiecka szybko dostrzegła talent Krzysztofa Sitkowskiego. Do grupy reprezentacyjnej przeszedł, gdy miał 15 lat i pojechał z zespołem do Stanów Zjednoczonych oraz Kanady.

- Przez dwa miesiące nie było mnie w szkole, co bardzo zdenerwowało moich nauczycieli! - śmieje się pan Krzysztof. - Ale po powrocie nadrobiłem zaległości.

Zespół jeździł po świecie i zdobywał nagrody

W Stanach Zjednoczonych „Harnam” był w 1969 i 1972 roku. Zajął wtedy pierwsze miejsce w plebiscycie amerykańskiej Polonii na najbardziej popularny zespół artystyczny. W 1974 r. zespół pojechał do Algierii, gdzie brał udział w Tygodniu Kultury Polskiej. Te występy wzbudziły wielkie zainteresowanie, bardzo szybko wykupiono bilety. Dziś trudno zliczyć kraje w których koncertował „Harnam”. Pierwszy raz za granicę zespół pojechał w 1949 r. Był to wyjazd do Czechosłowacji. Tancerze z Łodzi dali koncerty w siedmiu czechosłowackich miastach. W następnym roku zespół wyjechał do Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Austrii, Rumunii. A w 1957 r. wystąpił we Francji, na festiwalu w Nicei. Odniósł sukces i w nagrodę wystąpił w Pałacu Filmowym w o Cannes. Tancerze z „Harnama” wrócili do Łodzi z „Palmą Lazurowego Wybrzeża”. To zapoczątkowało falę zaproszeń do innych zachodnich państw - Włoch, Belgii, Austrii, Francji.

- Wszystkim wydaje się, że „Harnam” jest szerokim oknem na świat - mówi Krzysztof Sitkowski. - A to wąskie ucho igielne przez które przechodzili tylko najlepsi!

W 1971 roku zaczął pracować z grupami dziecięcymi. Potem młodzieżowymi, dorosłymi. Został dyrektorem artystycznym zespołu „Harnama”. Był nim do września ubiegłego roku. Teraz jest nim Joanna Wolańska.

- Ja jestem teraz konsultantem merytorycznym - wyjaśnia Krzysztof Siatkowski. - Dbam o zachowanie stylu zespołu, który wyznaczyła Jadwiga Hryniewiecka. Pilnuje, by młodzi choreografowie nie zbaczali z toru.

Dla wielu młodych ludzi „Harnam” był pierwszym krokiem do dalszej kariery. Do „Mazowsza” odeszły między innymi siostry Zdzisława i Halina Kachna, Józef Bartnik, a także Włodzimierz Tomaszewski, były wiceprezydent Łodzi.

Jarek Striker, student czwartego roku architektury na Politechnice Łódzkiej w zespole tańczy od 10 lat. Był 11-latkiem, gdy jego dziadek przeczytał informację o dniach otwartych w zespole „Harnama”.

- Dziadek pamiętał czasy, kiedy ten kto należał do „Harnama” miał dobrze

- opowiada Jarek Striker. - Nie musiał należeć do partii, a mógł podróżować po świecie. Ja zobaczyłem jak tańczą dzieci, spodobało mi się i zostałem. Wcześniej przez ponad 2 lata zajmowałem się tańcem towarzyskim.

Jarek tańczy dziś w grupie reprezentacyjnej, tej najważniejszej. Cieszy się, że są zgrani, dobrze się rozumieją, pomagają, motywują do pracy.

- Mam kilka tańców, które darzę sentymentem - dodaje Jarosław Striker. - Będzie to polonez, który zacząłem tańczyć po przyjściu do grupy reprezentacyjnej. Lubię tańczyć tańce sądeckie, kurpiowskie. Ale takim kultowym tańcem dla młodych tancerzy jest „Polka łódzka”. Podczas różnych koncertów kończyła występy grupy reprezentacyjnej. My, młodzi tancerze grup dziecięcych, młodzieżowych zza kulis obserwowaliśmy tę „Polkę łódzką” i marzyliśmy, by kiedyś też ją zatańczyć.

Jarek śmieje się, że marzenie dziadka się spełniło. Dzięki zespołowi, tak jak Adrianna Bielak, zwiedził kawałek świata. Byli m.in. w Turcji, Chinach. Bardzo miło wspominają te wyjazdy. W Turcji nawiązała przyjaźnie, które trwają do dzisiaj.

- W Chinach wszyscy byli nami zachwyceni - opowiada Ada. - U nich nie tańczy się w parach. Chińczycy byli zachwyceni naszą urodą. Mówiono o występach egzotycznego zespołu z Łodzi.

Dziś taniec ludowy dla Adrianny Bielak, absolwentki łódzkiego I LO to nie tylko pasja. Skończyła informatykę, a teraz studiuje choreografię w Akademii Muzycznej w Łodzi. Z tańcem wiąże swoją przyszłość.

„Harnam” grał także w filmach

Nie wszyscy pewnie wiedzą, że „Harnam” ma za sobą też karierę filmową. Wykonywał sceny taneczne w takich filmach jak „Przygoda na Mariensztacie”, „Żołnierz zwycięstwa”, „Niedaleko Warszawy”, „Popioły”, „Noc poślubna”, „Pan Wołodyjowski”, „Przygody Pana Michała”, „Jak rozpętałem II wojnę światową”, „150 na godzinę”, „Polonez”, „Rondo”, „Oj da dana”. A kilka lat temu zagrał w kręconym między innymi w Łodzi filmie Jerzego Stuhra „Obywatel” Zespół jest laureatem konkursów tańca w: Berlinie, Bukareszcie, Kiszyniowie, Nicei, Wenecji, Wiedniu oraz wielu innych prestiżowych festiwali folklorystycznych na całym świecie. Zespół zdobył wiele prestiżowych nagród i wyróżnień państwowych, wojewódzkich i miejskich. W 1997 r. został wyróżniony Nagrodą Miasta Łodzi, Medalem za Zasługi dla Województwa Łódzkiego, Dyplomem Ministra Kultury i Sztuk. Przez zespół przewinęło się około 30 tys. osób. Wielu z nich zostało tancerzami, aktorami, muzykami, choreografami i pedagogami. Dziś zespół liczy około 250 tancerzy, z których 45 należy do grupy reprezentacyjnej.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Anna Gronczewska

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.