XI przykazanie: bądź piękny i coraz młodszy. To biznes

Czytaj dalej
Agata Pustułka

XI przykazanie: bądź piękny i coraz młodszy. To biznes

Agata Pustułka

Wartość rosnącego wciąż rynku kosmetyków w 2023 roku ma osiągnąć kosmiczną wartość 863 mld dolarów...

W Polsce działa obecnie ponad 100 tysięcy firm świadczących usługi kosmetyczne i fryzjerskie. To potęga, bo eksperci rynek usług kosmetycznych oceniają nawet na 2 mld zł. Jest to rynek, który odnotowuje wzrosty od kilku do 10 proc. rocznie i raczej nie musi obawiać się masowych bankructw. To zwykle firmy małe, jedno- lub kilkuosobowe, które bazują na stałych klientach. Nowi przychodzą na zasadzie poczty pantoflowej. Kosmetyczki, fryzjerki są sobie polecane przez klientki. Ważniejsza od niskiej ceny jest tu zdecydowanie jakość usług, choć - niestety - od pewnego czasu funkcjonuje czarny rynek usług z wyższej półki, nie zawsze wykonywanych przez profesjonalistki, często w garażowych warunkach. Na przykład klientki skuszone ceną zabiegu, umawiają się na wampirzy lifting w hotelowym pokoju, a potem zamiast z odmłodzoną twarzą, wychodzą zarażone gronkowcem i natychmiast trafiają w ręce dermatologów. Wampirzy lifting, czyli mezoterapia osoczem bogatopłytkowym, to ostatni krzyk mody. Wykonana profesjonalnie, przynosi kuszące efekty. Musi być jednak przeprowadzona w reżimowych warunkach sanitarnych. Wszak pobiera się krew pacjentki, potem odwirowuje w wirówce, gdzie dochodzi do oddzielenia osocza, które potem łączy się z substancją aktywującą płytki krwi do czynników wzrostu. Miksturę wstrzykuje się w określone partie twarzy, a nawet owłosione części głowy, bo to zabieg skutecznie przeciwdziałający łysieniu. Jednak, by przyniósł pożytek, a nie szkody, trzeba wykorzystać do niego oryginalne sterylne zestawy i przeznaczyć na ten cel ponad tysiąc złotych.

Polki miesięcznie wydają na zabiegi kosmetyczne do 300 zł

- Panie zdają sobie sprawę, że pewne usługi nie mogą kosztować taniej, a jednak na własne ryzyko decydują się na poddanie takiemu zabiegowi. Nie wyobrażam sobie, by zaproponować klientce działania, do jakich nie mam uprawnień - ocenia Magdalena Musialik, właścicielka „Pracowni Urody”. Salon prowadzi sama. Kiedyś pracowała w dużej firmie jako jedna z kilkunastu kosmetyczek. - Postanowiłam pójść na swoje z wielu powodów. W sumie mam nienormowany czas pracy, mogę ją swobodnie łączyć z macierzyństwem, a poza tym mam wpływ, jakie kosmetyki i jaki sprzęt kupuję. Musi być dobrej jakości. Klientki muszą być zadowolone i bez obaw poddawać się zabiegom pielęgnacyjnym - wyjaśnia pani Magda. - Dzięki temu moje usługi są konkurencyjne cenowo, a także dobrej jakości.

Z raportu „Rynek usług kosmetycznych w Polsce” wynika, że klienci wydają średnio od 50 do 300 zł na usługi kosmetyczne, a bardzo rzadko kwota ta przekracza 500 zł. W dużych miastach te wydatki są większe. Natomiast z badań Deloitte Polska wynika, że wydatki na usługi kosmetyczne rosną średnio o 7 proc. w skali roku. Dla przykładu w 2010 r. statystyczny Polak wydawał na ten cel 6,5 euro, a pięć lat później, w 2015 r., już ponad 9 euro. Niebawem pod względem tych wydatków dogonimy inne kraje europejskie, gdzie na tego typu usługi wydaje się 30 euro. To trend związany z kultem urody, młodości. Chcemy do późnego wieku być atrakcyjni, a na to odmłodzenie bez skalpela pozwalają zabiegi kosmetyczne, w których główną rolę zaczynają odgrywać nie tylko ręce kosmetyczki, jakościowe kosmetyki, ale też coraz skuteczniejszy sprzęt, umożliwiający przeprowadzenie dość inwazyjnych zabiegów.

XI przykazanie: bądź piękny i coraz młodszy. To biznes

Zastaw się, ale bądź piękna, czyli zabiegi na raty

Według raportu GFK Beauty 2016, aż 44 proc. Polaków chce dobrze wyglądać. Kobietom zależy na dobrym samopoczuciu (65 proc.) oraz zrobieniu dobrego pierwszego wrażenia (50 proc.), natomiast panowie chcieliby podobać się najbliższej osobie (46 proc.) oraz płci przeciwnej (43 proc.). - Z badania wynika, że SPA, gabinety kosmetyczne oraz salony urody odwiedza blisko 69 proc. kobiet i 39 proc. mężczyzn - czytamy w raporcie. Medycyna estetyczna może mieć zastosowanie w trzech obszarach. Po pierwsze, pomaga zapobiegać różnego rodzaju defektom, po drugie, poprawiać niedoskonałości, a po trzecie - leczyć zmiany, które pojawiły się w wyniku przebytej choroby, np. opryszczki czy przebarwień. - Polki, których nie stać na finansowanie zabiegów upiększających (nie tylko medycyny estetycznej, chirurgii plastycznej, ale również stomatologii), coraz częściej sięgają po finansowanie ratalne. W ubiegłym roku co piąta pożyczka, której udzieliliśmy, była przeznaczona na zabieg chirurgii plastycznej lub medycyny estetycznej - mówi Krzysztof Sokalski, prezes Medical Finance Group, właściciela marki MediRaty, jedynej instytucji, która finansuje leczenie i zabiegi medyczne oraz oferuje płatności ratalne. Jakie są fakty? Aż 19 proc. z nas deklaruje, że na zabiegi byłoby w stanie przeznaczyć 500 złotych miesięcznie, 14 proc. - 300 złotych, 13 proc. tylko do 100 złotych na miesiąc. Aż co czwarta osoba chciałaby, ale nie może sobie pozwolić na wizytę w gabinecie - głównie ze względu na brak wystarczających środków.

Współczesna medycyna estetyczna odbiega od stereotypowego poglądu o sztucznych, przerysowanych efektach zabiegów. Obecne metody skupiają się na delikatnych korektach. Wypełnianie zmarszczek za pomocą toksyny botulinowej, czy inaczej jadu kiełbasianego lub po prostu botoksu, od wielu lat jest jednym z najbardziej znanych zabiegów kosmetycznych. Polega na wstrzyknięciu pod skórę niewielkiej ilości substancji w celu wypełnienia zmarszczek. Dzięki swoim właściwościom botoks blokuje impulsy nerwowe, które prowadzą do skurczów mięśni naszej twarzy, co z kolei powoduje powstawanie zmarszczek.

Nowoczesnym sposobem na zmarszczki głębokie jest Surgi Wire. Polega na wprowadzeniu pod skórę cienkiego drucika wykonanego ze stali nierdzewnej, zrobieniu z niego podskórnej pętli, która ma za zadanie rozluźnić mięsień odpowiadający za daną zmarszczkę. Sam zabieg trwa chwilę, a efekty widać już pierwszego dnia. Wspomniany już „Raport na temat rynku usług kosmetycznych” wykazał, że najczęściej respondenci korzystają z usług salonów klika razy w roku - robi tak 40 proc. z nich. Drugą co do częstości formą korzystania z usług kosmetycznych jest odwiedzanie salonu raz na miesiąc (co piąte wskazanie). Najmniej liczną grupę stanowią osoby, które korzystają z usług kosmetycznych raz w tygodniu - bo to zaledwie 1 proc. klientów. Do najpopularniejszych usług, najchętniej wybieranych przez klientów biorących udział w badaniu, zaliczają się głównie kosmetyka twarzy, manicure i pedicure, regulacja brwi i henna, oczyszczanie, depilacja i peeling.

Nie płać zdrowiem za urodę, bo zamiast z pięknymi paznokciami, możesz wyjść od kosmetyczki np. z WZW C

Główny Inspektorat Sanitarny prowadzi właśnie akcję pod hasłem „Nie płać zdrowiem za urodę”. Chodzi w niej o wyeliminowanie z rynku nieuczciwych przedsiębiorców i edukowanie zarówno profesjonalistów z salonów kosmetycznych, jak i ich klientów na temat zagrożeń związanych z niespełnianiem standardów, oraz informowanie, jakie standardy powinny być w gabinetach spełnione. GIS przygotował projekt rozporządzenia ws. szczegółowych wymagań sanitarno-higienicznych przy świadczeniu usług fryzjerskich, kosmetycznych, tatuażu i odnowy biologicznej. Według GIS, w Polsce powstało bardzo dużo niemedycznych placówek, zajmujących się różnego rodzaju upiększaniem.

- Można z takiego zakładu oprócz poczucia piękna wynieść także wstydliwą chorobę: wszawicę, świerzb, grzybicę - wyjaśnia szef GIS, Jarosław Pinkas. - Można też znaleźć się w dramatycznej sytuacji, wynieść chorobę przewlekłą. Mam na myśli np. wirusowe zapalenie wątroby - dodawał. W Polsce ponad 350 tys. osób ma zdiagnozowane wirusowe zapalenie wątroby, natomiast ponad 200 tys. pacjentów zainfekowanych jest wirusem WZW typu C. Każdy zakład kosmetyczny, spełniający wymogi sanitarne (np. jednorazowy sprzęt), otrzyma z GIS certyfikat w postaci żabki - naklejki. Ona podpowie klientkom, że można bezpiecznie dla zdrowia przekroczyć jego progi.

Agata Pustułka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

promocja -50%

Gazeta online przez 90 dni za połowę ceny

55,00 110,00

Skorzystaj z promocji i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.