Wystarczy nasz smartfon, żebyśmy mogli podglądać wszystkich i wszystko. Tyle, że nie zdajemy sobie wciąż sprawy z konsekwencji

Czytaj dalej
Jacek Pająk

Wystarczy nasz smartfon, żebyśmy mogli podglądać wszystkich i wszystko. Tyle, że nie zdajemy sobie wciąż sprawy z konsekwencji

Jacek Pająk

Kiedyś szpieg musiał mieć specjalistyczny, czyli bardzo drogi sprzęt do inwigilacji. Teraz takie urządzenia ma prawie każdy i to za niewielkie pieniądze. Tylko, czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak silną dysponujemy "bronią"?

Inwigilacja. To słowo u wielu Polaków wywołuje dreszcze. Tym bardziej że szpiegowanie bywa dziś wyjątkowo proste, bo dość tanie.

Na przykład dron z dużą rozdzielczością filmowania kosztuje jakieś 600 złotych.

Ale i każdy nowoczesny telefon komórkowy to już bardzo przyzwoity aparat fotograficzny i kamera zarazem. Przybywa nam profesjonalnych narzędzi do nagrywania bliskich i nieznajomych, a przy okazji rozsyłania tego wszystkiego po świecie.

Czy tak naprawdę zdajemy sobie sprawę z zagrożeń, które dają nam najnowsze technologie? Na przykład nagrywając nasze dziecko, kiedy pływa, i chwaląc się tym na „fejsach”.

Czy wiemy, kto je potem obejrzy lub spróbuje wyłapać z internetowej sieci?

Albo czy zdajemy sobie sprawę, że uwieczniając na pamiątkę nasze pociechy, naruszamy intymność tych, którzy pływają obok?

No właśnie...

Jacek Pająk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.