Wybory samorządowe razem z parlamentarnymi - niebezpieczna kumulacja [FELIETON ARKADIUSZA KRYSTKA]

Czytaj dalej
Fot. fot. dariusz bloch/polska press
Arkadiusz Krystek

Wybory samorządowe razem z parlamentarnymi - niebezpieczna kumulacja [FELIETON ARKADIUSZA KRYSTKA]

Arkadiusz Krystek

Kampania wyborcza zaczyna się następnego dnia po wyborach. Jest się do czego przygotowywać...

W 2023 roku dojdzie do sytuacji, której w III Rzeczypospolitej nie było - wybory samorządowe zbiegną się z elekcją do Sejmu i Senatu.

Dokonane w tym roku wydłużenie (z 4 do 5 lat) kadencji władz samorządowych można uznać za rekompensatę za ograniczenie do dwóch kadencji rządów prezydentów miast, burmistrzów i wójtów.

A może o to chodziło, by wybory samorządowe i parlamentarne spotkały się tej samej jesieni, a może i tej samej niedzieli? Już w tym roku rząd ingerował w wybory samorządowe, obiecując, że pieniądze da tym gminom i miastom, w których wygrają „rządowi” kandydaci. Wyborcza kumulacja 2023 roku może tylko pogłębiać ten proces.

Pięć lat minie jak z bicza strzelił. A już przyszłoroczne wybory parlamentarne mogą przesądzić los samorządu. Wiele zależy od tego, komu bicz damy.

Arkadiusz Krystek

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Sławomir S

Może i wszystko zależy od tego komu damy bicz.
Tylko, że jedyni realnie startujący na niego nie zasługują, a innych zwyczajnie nie ma. Zatem komu dać?

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.