Wódka to twój wróg, więc… [Felieton Jerzego Witaszczyka]

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Bolt
Jerzy Witaszczyk

Wódka to twój wróg, więc… [Felieton Jerzego Witaszczyka]

Jerzy Witaszczyk

Biskupi chcą, by naród mniej pił. Proponują ograniczenie liczby punktów sprzedaży, podniesienie cen, a także wieku amatorów wypitki do 21 lat.

Wódka to twój wróg, więc… [Felieton Jerzego Witaszczyka]
Grzegorz Gałasiński

Propozycje rozsądne, ale w Polsce niemal wszystko już przerabialiśmy. Nie poskutkowała nawet częściowa prohibicja: wódka na kartki i sprzedaż od godziny 13. Owszem, ludzie kupowali mniej gorzały w sklepach, ale i tak pili więcej i taniej, bo wzięli sprawy we własne ręce: rozkwitła produkcja bimbru, który w melinach był dostępny 24 godziny na dobę.

Że walka z pijaństwem nie jest łatwa, biskupi sami przekonali się dobitnie: jeden upił prezydenta RP, inny „zaginął” w Moskwie, kolejny rozbił auto na słupie.

Życie bowiem jest bardziej skomplikowane niż się wydaje; za nic ma szlachetne intencje.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.