Woda – ratunek dla skóry

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Patrycja Wacławska (opr.)

Woda – ratunek dla skóry

Patrycja Wacławska (opr.)

Kilkumiesięczna ekspozycja na niskie temperatury sprawia, że ciało na wiosnę potrzebuje szczególnego traktowania.

Nie oznacza to jednak, że wymaga wymyślnych i kosztownych kuracji. W regeneracji zmęczonej i przesuszonej skóry równie skutecznie pomogą domowe kąpiele i zabiegi wodne.

Zima nie sprzyja dobrej kondycji cery. Ogrzewanie zamkniętych pomieszczeń, nagłe zmiany temperatury, mróz i wiatr sprawiają, że skóra traci sprężystość i zdrowy koloryt. Staje się poszarzała, przesuszona i skłonna do podrażnień. Jeśli jednak nie doszło do zaawansowanych zmian o charakterze chorobowym czy alergicznym – wymagających konsultacji lekarza, pomóc jej możemy samodzielnie, stosując dość proste metody w SPA w domowym zaciszu.

Woda – dobroczynne remedium

Co ciekawe, już sama woda może mieć nieoceniony wpływ na stan skóry – szczególnie ta, którą wypijamy w ciągu dnia. Źródlana, mineralna, połączona z naturalnym sokiem, jako baza zupy lub herbacianego naparu – możliwości jej przyjmowania jest wiele. Niezależnie od formy, warto pamiętać, że odpowiednie nawodnienie organizmu to podstawa zdrowia i dobrego wyglądu. Specjaliści radzą, by w ciągu dnia spożywać łącznie ok. 2,5 l płynów.

Jako kurację upiększającą możemy traktować również zabiegi wodne, takie jak naprzemienny prysznic zimnym i ciepłym strumieniem. Wspomaga on walkę z nieestetycznym cellulitem, ale też – dzięki pozytywnemu wpływowi na ukrwienie, poprawia dotlenienie i odżywia skórę. Istotny jest również fakt, że pozwala pozbyć się szkodliwych toksyn i oczyścić pory. Efekt sprzyjającego urodzie prysznica wzmocni wykorzystanie ciepłej i zimnej wody o zróżnicowanym natężeniu. – Prawidłowe wykonanie zabiegu ułatwiają natryski i deszczownie wyposażone w rączkę o kilkustopniowym systemie regulacji intensywności strumienia – radzi Katarzyna Choniawko z Grupy Armatura. – Tego typu funkcja pozwala na rozpoczęcie zabiegu od delikatnego masażu, powoli zwiększając siłę strumienia, aż po intensywny bicz wodny. Taka zmiana pozytywnie wpływa na krążenie krwi i regeneruje zarówno przeciążone mięśnie, jak i zmęczoną zimą skórę – dodaje ekspert.

Zabieg kontrolowany

Choć tego rodzaju zabiegi są korzystne dla zdrowia i urody, pamiętać należy jednak o pewnych przeciwskazaniach, takich jak choćby choroby serca albo ciąża. W takim przypadku ich stosowanie należy skonsultować z lekarzem. Dermatolodzy zwracają też uwagę na to, że kąpiel w zbyt gorącej wodzie może mieć negatywny wpływ na kondycję i wygląd skóry – dotyczy to zarówno ryzyka poparzenia, jak i utraty sprężystości, przesuszenia naskórka oraz pękania naczynek. Najlepsza temperatura to ta nieco wyższa od naturalnej ciepłoty ciała, czyli 37–40 stopni Celsjusza. – W utrzymaniu stałej, preferowanej temperatury wody, bez konieczności każdorazowego dostosowywania ustawień pomocne są wannowe i prysznicowe baterie termostatyczne – podpowiada ekspert. – Tego typu armatura to również praktyczne rozwiązanie, które minimalizuje ryzyko poparzenia dzięki obecności specjalnej blokady. Jest ono szczególnie przydatne w domach, w których mieszkają małe dzieci lub osoby starsze – dodaje Katarzyna Choniawko. Według wskazań specjalistów ciepła kąpiel (w wodzie do 37 st. C) nie powinna trwać dłużej niż 30 minut, a gorąca (38–40 st. C) – ok. 10 minut. Na co dzień lepiej wybrać prysznic, bowiem dłuższy relaks w wannie zalecany jest nie częściej niż 1–2 razy w tygodniu.

Dobroczynna siła naturalnych dodatków

Aby urozmaicić doznania oraz dostarczyć skórze substancji odżywczych, nawilżających i poprawiających jej kondycję, do ciepłej wody można dodać naturalne dodatki, takie jak oliwa z oliwek, mleko czy miód. Ich upiększające właściwości wykorzystywali już starożytni. Bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe oliwa przyśpiesza regenerację komórek, ułatwia przyswajanie retinolu, doskonale nawilża i tworzy warstwę ochronną na skórze. Z kolei mleko, zawierające białka i witaminy, odżywia i działa przeciwzmarszczkowo. Zawarte w miodzie cukry, kwasy tłuszczowe i sole mineralne ujędrniają, utrzymują odpowiedni poziom wilgotności – a jednocześnie ułatwiają złuszczanie martwego naskórka i działają antybakteryjnie. Jako wzbogacenie regenerującej kąpieli świetnie sprawdzi się również olej z ogórecznika, który łagodzi podrażnienia i niweluje kłopotliwe „pajączki”.

Patrycja Wacławska (opr.)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.