Woda, mąka, papier i dwa dni roboty. Tak powstają maski

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Matylda Witkowska

Woda, mąka, papier i dwa dni roboty. Tak powstają maski

Matylda Witkowska

Rodzinna firma z Łodzi od ponad 60 lat produkuje maski i karnawałowe gadżety. Przez ten czas gusta balowiczów bardzo się zmieniły. A ofertę trzeba było kilka razy uaktualniać. Bo z karnawału wcale nie jest tak łatwo wyżyć.

Od mrocznych, jasełkowych diabłów, poprzez czarne maseczki Zorro po niebieskie twarze smerfów. W łódzkiej firmie Świat Karnawału doskonale widać, jak przez lata zmieniły się gusta balowiczów. Ale maski tworzone są tak samo jak przed wiekami: z papieru, wody i mąki.

Firmę założył w 1957 roku łodzianin Leszek Ossowski. Miał 17 lat, skończoną szkołą introligatorską i muzyczną. Chciał się usamodzielnić, założył więc mały zakład introligatorski. Codziennie robił nowe okładki do książek. Ale skądś dostał dwie formy do robienia masek. Zaczął je robić dla dodatkowego zarobku. Z czasem stało się to główną działalnością jego firmy.

60 lat później w zakładzie i sklepie przy ul. Mielczarskiego 5 w Łodzi pracuje teraz jego żona Mariola. Pomaga też jej córka Kinga. I nadal tę samą metodą produkują karnawałowe maski.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Matylda Witkowska

Jestem dziennikarką Dziennika Łódzkiego. Zajmuję się m.in. sprawami przyrody i rekreacji, a także życiem miejskim i centrum Łodzi czyli ulicą Piotrkowską.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.