Włodarczyk mówił, że jest złodziejem, a nie mordercą. Sąd mu nie uwierzył

Czytaj dalej
Fot. reprodukcja/Grzegorz Gałasiński
Anna Gronczewska

Włodarczyk mówił, że jest złodziejem, a nie mordercą. Sąd mu nie uwierzył

Anna Gronczewska

Przez wiele miesięcy Józefowi Włodarczykowi wydawało się, że pozostanie bezkarny. Ale w końcu został zatrzymany. Ten bezwzględny morderca został skazany na karę śmierci.

Józef Włodarczyk z Pabianic wpadł dopiero wiele miesięcy po zabójstwie Wiktora Ratajczyka. Przełom w śledztwie nastąpił dopiero w listopadzie 1936 roku. Co się wtedy wydarzyło? O tym przeczytasz w zamkniętej części artykułu 

Pozostało jeszcze 97% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Gronczewska

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Longina L

Zastanawiam się za co płacę prenumeratę.."prokurator domagał się dla Ratajczyka i Józefa Redy kary śmierci" - to w końcu Ratajczyka zabili czy to on zabił, nie mówiąc już o mylonych imionach rodziny poszkodowanych.

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.