Wielki Brat z Waszyngtonu [FELIETON JERZEGO WITASZCZYKA]

Czytaj dalej
Fot. MIKE ALBANS/ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK/EAST NEWS
Jerzy Witaszczyk

Wielki Brat z Waszyngtonu [FELIETON JERZEGO WITASZCZYKA]

Jerzy Witaszczyk

Georgette Mosbacher, przyszła ambasador USA w Warszawie, wyraźnie tkwi w przekonaniu, że Polska jest czymś w rodzaju bantustanu QwaQwa. I że to ona, przedstawicielka zachodniej cywilizacji, będzie wzywała jego władców, żeby ich pouczać, co i jak mają robić.

Wielki Brat z Waszyngtonu [FELIETON JERZEGO WITASZCZYKA]

Na przykład żeby przyjęli uchodźców. Oczywiście, nikt się nie ośmieli powiedzieć jej, że wszystkich uchodźców powinna przyjąć Ameryka, bo tak się składa, że uciekają oni głównie z krajów, w których ojczyzna pani ambasador krzewi prawdziwą demokrację.

Nikt jej się nie ośmieli powiedzieć, że w rzekomo antysemickiej Polsce policja nie musi pilnować synagog, w odróżnieniu od krajów zachodniej Europy. Niestety, tak to jest, że kiedyś pouczał nas Wielki Brat z Moskwy, teraz z Waszyngtonu.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.