Widzę Łódź: Zielono nam na Piotrkowskiej [FELIETON]

Czytaj dalej
Fot. Dziennik Lodzki
Dariusz Pawłowski

Widzę Łódź: Zielono nam na Piotrkowskiej [FELIETON]

Dariusz Pawłowski

Trwa walka o Piotrkowską, czyli tak naprawdę o całą Łódź, bo silna, atrakcyjna i słynna zjawiskami zdecydowanie innymi niż wszechobecność „żuli” główna ulica będzie stanowić o mocy miasta, promieniującej na wszystkie jego części.

Co jakiś czas zastanawiamy się, czy istnieje rzeczywisty pomysł i skuteczny plan na jeszcze większe wyniesienie Piotrkowskiej, który - rzecz jasna - powinien być powiązany z rzeczywistym i skutecznym planem wyniesienia Łodzi na poziom, na jaki zasługuje i ku któremu ma niezmiennie podkreślany potencjał. Nowym, potrzebnym Piotrkowskiej projektem, jest próba jej zazielenia, w zabetonowanym mieście. Inicjatywa dotyczy ogródków, cieszy zaś to, że stojący za nią urzędnicy nie zamierzają właścicielom lokali narzucać identycznych upraw, tylko stawiają na różnorodność (choć na tyle w kontrze do przepchniętej niegdyś zasady, by wszystkie ogródki były takie same). To okazja dla odważnych, którzy mogą zaplanować plantacje, zniewalające klientów słodkim zapachem. Zieleń z Piotrkowską dobrze się łączy, tym bardziej, że to naturalna światowa tendencja, która sprawia, iż w zielone zamieniają się nie tylko miejsca relaksu, ale również okoliczności pracy. Co więcej, zieleń potrafi być magnetyczna, przyciągając ucztujących, lecz i spacerowiczów. Od tych już tylko krok do klientów sklepów, a jakościowego handlu na Piotrkowskiej brakuje. Pandemiczny czas, którego jeszcze nie rozumiemy, zmienia nasze obyczaje, także zakupowe, coraz więcej ekspertów głosi schyłek galerii handlowych, jakie obecnie znamy. Co może oznaczać, że w galerie handlowe znowu się będą zamieniać takie ulice jak Piotrkowska.

Pod warunkiem, że nasze miasto nauczy się tworzyć zgodne z prawem, a przecież możliwe wewnętrzne przepisy ułatwiające współpracę, ale i oddziaływanie na prywatnych właścicieli kamienic czy przedsiębiorców funkcjonujących w strefie „zero”. Musi być jasne, że przy Piotrkowskiej nie można otworzyć wszystkiego, a uruchamiając sklep np. trzeba będzie pozostawiać go czynnym do godz. 21-22 i nie będą to placówki „kapselkowe”. Piotrkowska, która znajdzie sposób na takie wyrzuty sumienia jak pusty Dom Buta, eksploduje nową intensywnością, kiedy znów zaczniemy grać w zielone.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.