Widzę Łódź: Podaj skrzydła młodości [FELIETON]

Czytaj dalej
Fot. Pawel Lacheta/ Polska Press/ Express Ilustrowany
Dariusz Pawłowski

Widzę Łódź: Podaj skrzydła młodości [FELIETON]

Dariusz Pawłowski

Młodości należy pomagać. Niekoniecznie dlatego, że ma się kiedyś odwdzięczyć, bo... wiadomo.

Ale dla miasta mającego tak duży problem z utrzymaniem młodości w swoich granicach, jak Łódź (gdzie o jego studenckości przekonuje wciąż nieprzekonująco pokrzykujący w niektórych tramwajach poseł), inwestycja w działania ludzi wkraczających w dorosłość należy do nieocenionych. Okazje pojawiają się, trzeba je łapać. Na przykład w mało bliskiej obecnym decydentom w mieście i województwie kulturze.

Studenci Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej przygotowali wyjątkowy, znakomity i potrzebny spektakl- „4 x Hamlet”. Przedstawienie cenne dla nich, ale również takie, które może promieniować na ich rówieśników (wiem, widownia to frekwencją daleka do zbiorowiska festiwalu stand-upu, ale da się udowodnić, iż w kategoriach autentycznej, a nie mieszczącej się w tabelkach kreatywności z tej zgromadzonej w Teatrze Studyjnym może być większy i trwalszy pożytek). Studenci kończący naukę aktorstwa to efemeryczny zespół; grupa zmuszona gwałtownie rozejrzeć się za umocowaniami na trudnym artystycznym rynku. I tu pojawia się okazja dla Urzędu Miasta Łodzi, Urzędu Marszałkowskiego lub Urzędu Wojewódzkiego - bo pewnie o współdziałaniu możemy tylko pomarzyć. Gdyby tak na przykład udało się wygospodarować nieduże przecież fundusze na to, by dziewiętnastu studentom czwartego roku aktorstwa ufundować roczne czy półroczne stypendia - bez zmuszania ich i instytucji do startowania w rozpisywanych konkursach itp., ale tak z inicjatywy, własnej, urzędniczej. Młodym aktorom dałoby to trochę oddechu oraz poczucie, że są potrzebni i docenieni, a Szkoła Filmowa i Teatr Studyjny mogłyby intensywniej i dłużej spektakl eksploatować. Przykładów, gdzie można nieco niekonwencjonalnie zareagować na to, co się w Łodzi w środowisku młodych ludzi dzieje, jest sporo i w innych, bardziej lubianych przez włodarzy dziedzinach. Tylko czasu na reakcję coraz mniej. Bo nawet Hamlet jechał do Anglii...

Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.