Widzę Łódź: Koronawirus a wścieklizna [FELIETON]

Czytaj dalej
Fot. Karol Makurat/Reporter
Dariusz Pawłowski

Widzę Łódź: Koronawirus a wścieklizna [FELIETON]

Dariusz Pawłowski

Nawet, gdy zakażenie koronawirusem może przebiegać bezobjawowo, to pandemia uaktywnia napięcie, a może po prostu wyostrza to, którym i bez niej jesteśmy przepełnieni.

By się ubabrać, wystarczy zajrzeć tam, gdzie mieliśmy ratować relacje w okresie kwarantanny, czyli do mediów społecznościowych. Oczywiście, sporo tam sporów między naprawdę przejętymi tym, co się dzieje, a próbującymi błysnąć „oryginalnością” i przekonujących, że ulegamy jedynie „wirusowi strachu”. W zalewie plotek, spiskowych teorii i „wieści” o międzynarodowej manipulacji, której ulegamy, można utonąć. Od angażujących się w polityczne zacietrzewienie, kłótnie i odwracanie rzeczywistości na własną korzyść silniej od samych polityków, trudno uciec. Lecz przygnębiająca jest występująca i w takich okolicznościach rodzima odsłona wścieklizny. Polszczyzna dostarcza wielu możliwości konstruowania inwektyw i pomówień, którymi z lubością się okładamy; porażające jest wyrażanie radości, iż pandemia dobija przedsięwzięcia przeciwstawne naszemu światopoglądowi, nawet, jeżeli uważamy je za nieetyczne. A właśnie zagłada miejsc pracy - głównie, rzecz jasna, w sferze pozabudżetowej - może być jedną z największych klęsk po przejściu koronawirusa (są eksperci, którzy twierdzą, iż pracę straci nawet 3 mln osób). Niemiło pomyśleć, co się z nami stanie, jeżeli obecny stan potrwa dłużej, czarne scenariusze się potwierdzą, a codzienność zamieni w walkę o przetrwanie.

W świecie internetu pojawiają się też akcje budujące, jak #gastropomaga, #niedajnamupaść (gdzie klienci wykupują rozmaite usługi, które sobie „odbiorą”, gdy sytuacja się unormuje), czy wielce istotna #nieokłamujmedyka, nawet, gdy i pod nimi nie brakuje wpisów pełnych jadu i doszukiwania się złych intencji. Czy możemy sobie zaufać? Czy pandemia przywróci hierarchię ważności spraw? Może też w tym czasie dobrze jest dać większą szansę miejscom, gdzie podaje się informacje sprawdzone, niż opartym na emocjach i bladze. Także wściekłym będzie trudniej, gdy ich zabraknie.

Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.