Widzę Łódź: Czy ludzie dobrej woli mają moc? [FELIETON]

Czytaj dalej
Fot. Przemyslaw Swiderski
Dariusz Pawłowski

Widzę Łódź: Czy ludzie dobrej woli mają moc? [FELIETON]

Dariusz Pawłowski

Słowa w ciszy zabrzmiały te:

Hello darkness, my old friend/ I’ve come to talk with you again/ Because a vision softly creeping/ Left its seeds while I was sleeping/ And the vision that was planted in my brain/ Still remains/ Within the sound of silence/ In restless dreams I walked alone/ Narrow streets of cobblestone/ ‘Neath the halo of a street lamp/ I turned my collar to the cold and damp/ When my eyes were stabbed by the flash of a neon light/ That split the night/ And touched the sound of silence/ And in the naked light I saw/ Ten thousand people, maybe more/ People talking without speaking/ People hearing without listening/ People writing songs that voices never share/ And no one dared/ Disturb the sound of silence/ „Fools”, said I, „You do not know/ Silence, like a cancer, grows/ Hear my words that I might teach you/ Take my arms that I might reach you”/ But my words, like silent raindrops fell/ And echoed in the wells, of silence/ And the people bowed and prayed/ To the neon god they made/ And the sign flashed out its warning/ In the words that it was forming/ And the sign said, „The words of the prophets are written on the subway walls/ And tenement halls”/ And whispered in the sounds of silence...

Tyle, a jak mocno. Co jakiś czas czyn mordercy powoduje, że słowa więzną w ciszy i symbole pomagają nam odzyskać nadzieję, iż „ludzi dobrej woli jest więcej”. Zasztyletowani Paweł Adamowicz i kilkanaście lat temu Zdzisław Beksiński, zabity nożem wrocławski fotoreporter. W Łodzi zastrzelony Marek Rosiak, zadźgany nożem na Piotrkowskiej 20-letni Mateusz, poszukiwana przez wiele dni i zabita w hostelu 28-letnia Paulina, brutalnie zamordowana 86-letnia kobieta przy ul. Wierzbowej. Jakże częste przykłady na łatwość czynienia zła przez człowieka. Zanim zbrodnię w Gdańsku, dokonaną tak okrutnie cynicznie w dniu i okolicznościach, kiedy staramy się być lepsi, zawrzeszczymy polityką w imię „miłości”, dobrą wolą byłoby ujrzeć, kiedy sami kogoś nienawidziliśmy. I pozbyć się tego z siebie. Całym, czystym tekstem, nie hasłami. In the sounds of silence.

Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.