Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Izabela Mortas

Jak żywić dziecko, by nie było otyłe? [ROZMOWA]

Irmina Walentynowicz jest doktorem nauk medycznych, specjalistą pediatrą. Przyjmuje w przychodni Medi Partner w Kielcach. Irmina Walentynowicz jest doktorem nauk medycznych, specjalistą pediatrą. Przyjmuje w przychodni Medi Partner w Kielcach.
Izabela Mortas

Jeśli odżywiasz się niewłaściwie, nie dziw się, że twoje dziecko tyje. O tym, jak ważna jest rola rodziców w kontrolowaniu wagi dzieci oraz co robić, by nie dopuścić do ich otyłości, rozmawiamy z doktor Irminą Walentynowicz, pediatrą z przychodni Medi Partner

Izabela Mortas: - Pod koniec ubiegłego roku Instytut Matki i Dziecka podawał, że problem otyłości dotyczy nawet 15 procent polskich uczniów. To naprawdę spora grupa. Dlaczego dzieci tak tyją - czy to wina rodziców?
Dr Irmina Walentynowicz: - W dużej mierze tak. Nadmiar kilogramów u dziecka nie budzi w dalszym ciągu należytego niepokoju u rodziców, bo jeszcze w wielu środowiskach pokutuje mylne przekonanie, że pulchne dziecka to zdrowe dziecko. Ale to nie jedyne powody tak dużego wskaźnika otyłości u dzieci. Postępujący rozwój urbanizacji, techniki, przemysłu na świecie, zmniejszający się poziom aktywności fizycznej ludzi - to wszystko ma wpływ na powstawanie otyłości. Dzieci zbyt często korzystają ze środków transportu, zmniejszając spontaniczną aktywność fizyczną, rzadziej uczestniczą w zabawach na świeżym powietrzu, częściej spędzają wolny czas przed telewizorem i komputerem. Zdecydowanie zmienił się obecnie także model rodziny. Rodzice więcej pracują zawodowo, na dziecko po zajęciach szkolnych nie czeka obiad w domu, ani w szkole, ze względu na likwidację stołówek. Dzieci korzystają więc z łatwo dostępnej przetworzonej i wysokokalorycznej żywności, jedzą nieregularnie, opuszczając główne posiłki i jednocześnie podjadając niezdrowe przekąski. Rozwojowi otyłości sprzyjają również sytuacje stresowe, problemy emocjonalne, takie jak: konflikty w szkole i rodzinie. Mogą one prowadzić do emocjonalnego ”zajadania problemów”. Dlatego tak ważne jest, by właśnie rodzice byli czujni w takich sytuacjach i więcej interesowali się swoimi pociechami oraz prowadzili szczere rozmowy.

A co z dawaniem dobrego przykładu? Czy otyli rodzice to także otyłe dzieci?

Z badań wynika, że 70 procent dzieci, których oboje z rodziców są otyli, również jest otyła. Jeżeli rodzice są szczupli, ryzyko otyłości u dziecka wynosi zaledwie 10 procent. Te zależności są związane z nieprawidłowymi wzorcami odżywiania rodziców, zwykle chodzi o nadmierne spożywanie tłuszczów i cukrów prostych. Dużą rolę odgrywają też wzorce związane ze spędzaniem wolnego czasu i aktywnością fizyczną. Z badań wynika, że to nie wysokokaloryczna dieta jest największym problem, ale właśnie siedzący tryb życia.

Kiedy możemy mówić, że dziecko już cierpi na otyłość?

Wskaźnikiem najczęściej stosowanym w ostatnich latach, który określa nadwagę i otyłość jest wskaźnik BMI (Body Mass Index), który oblicza się według wzoru BMI= masa ciała (kg): wysokość ciała liczona w metrach do kwadratu. Wynik należy sprawdzić na siatce centylowej. Za nadwagę, czyli zagrożenie otyłością uważa się wynik, gdy BMI dla płci i wieku wynosi powyżej 85 centyla, za otyłość, gdy BMI wynosi powyżej 95 centyla.

Kiedy rodzice powinni szczególnie kontrolować wagę i BMI dziecka, by nie doprowadzić do otyłości oraz większego ryzyka powikłań?
W pierwszej kolejności w okresie niemowlęcym. Szczególnie podatne na nadmierne przyrosty tkanki tłuszczowej są maluchy urodzone z dużą masa ciała, ale też dystroficzne, czyli urodzone z nieprawidłowych warunków życia wewnątrzłonowego, oraz karmione mlekiem sztucznym. Warto podkreślić, że niemowlęta karmione wyłącznie piersią mają w drugim półroczu życia mniejsze BMI, a karmione przez matkę jeszcze dłużej - ponad rok, są mniej zagrożenie otyłością po drugim roku życia. Otyłość tego okresu rzadko dotyczy wieku dorosłego. Rodzice, szczególnie dziewcząt, powinni zwrócić też szczególną uwagę na młodzież w czasie dojrzewania. Hormony żeńskie, głównie progesteron może mieć wpływ na zwiększenie masy tkanki tłuszczowej. Badania wskazują, że 70-80 procent młodzieży z otyłością okresu dojrzewania pozostaje otyłymi dorosłymi, z dużym ryzykiem wielu powikłań: od zaburzeń psychoemocjonalnych po choroby serca, zaburzenia metaboliczne, ginekologiczne, a nawet niektóre postacie nowotworów.

Jak zatem kontrolować dzieci?
Ocena rozwoju fizycznego i psychicznego dokonywana jest u dzieci młodzieży podczas badań profilaktycznych, tak zwanego bilansu zdrowia u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Jest to doskonała okazja do odnotowywania zagrożenia nadwagą lub otyłością u dziecka. Stanowi ona możliwość nawiązania ścisłego kontaktu lekarza z rodzicami celem wdrożenia działań edukacyjno- leczniczych.

Co w leczeniu otyłości dzieci jest najważniejsze?

Przede wszystkim zmiana sposobu żywienia całej rodziny i zwiększenie aktywności fizycznej. Warto skorzystać z porady dietetyka, psychologa, a w przypadku wad postawy, zorganizować ruchowe zajęcia korekcyjne i zastosować fizykoterapię. Zacznijmy od wspólnych rodzinnych zakupów, przekonując dziecko do rezygnowania ze słodyczy, słodzonych i gazowanych napojów, produktów wysokotłuszczowych. Angażujmy dziecko do wspólnego przygotowania zdrowych posiłków, co może pogłębić relacje w rodzinie, a jednocześnie być dobrą zabawą. Dobrze, by rodzice w miarę możliwości zasiadali z dziećmi do wspólnych posiłków, a do szkoły przygotowywali dziecku zdrowe jedzenie. Rodzic powinien uczyć dobrych nawyków - jedzenia przy stole, nigdy przed telewizorem, nie zmuszać do jedzenia. Podajmy posiłki na małych talerzykach 4-5 razy na dzień. Zasadą podstawową powinno być ułożenie wspólnego menu dla całej rodziny. Niedopuszczalne jest, gdy rodzice jedzą co innego, a dziecku proponuje się posiłek dietetyczny. U dziecka takie zachowanie może wzbudzić niezadowolenie, a nawet agresję. Proces odchudzania jest długotrwały, o czym należy dziecko informować, a przy tym wspierać. Należy podkreślać każde, nawet najdrobniejsze osiągnięcie dziecka.

W jaki sposób prowadzić ćwiczenia fizyczne, by nie zniechęcić dziecka?
Należy je dopasować do poziomu wydolności organizmu dziecka, stopnia otyłości i stanu jego zdrowia. U dzieci z wadami postawy warto pomyśleć nad odciążeniem aparatu ruchu i zaproponować im pływanie, jazdę na rowerze. Dzieciom ze sprawnymi stawami i kręgosłupem doradzamy marszobiegi, biegi, gry z piłką, zajęcia ze skakanką. Jeżeli nadmiar tłuszczu obejmuje brzuch, wprowadzamy hula-hoop, albo ćwiczenia na mięśnie brzucha. Dziewczętom można polecić taniec, który poprawia ruchomość stawów i jest treningiem gibkości ciała. Do 12 roku życia nie ma potrzeby różnicowania rodzaju aktywności ruchowej. W okresie dojrzewania u chłopców zalecamy częściej treningi wytrzymałościowe, na przykład gry sportowe, biegi, rower, wiosła i zajęcia siłowe. Wysiłek należy stopniować, aby nie zniechęcić dziecka do ćwiczeń i uprzedzić, ze jest to proces długotrwały.

Jakie pierwsze kroki powinny postawić osoby walczące z otyłością?
Myślę, że warto spojrzeć na nową piramidę żywienia i wziąć sobie do serca zalecenia związane z aktywnością fizyczną. Warto też ustalić dietę z dietetykiem, aby była prawidłowo zbilansowana, to znaczy zawierała odpowiednią ilość składników odżywczych. W oczekiwaniu na wizytę do specjalisty można zmniejszyć porcję zjadanych posiłków, ograniczając przede wszystkim tłuszcze zwierzęce i węglowodany, głównie z produktów mącznych i słodyczy. Dobrze wykluczyć zawiesiste sosy, tłuste smażone mięsa, zupy z tak zwaną ”zasmażką” i większe ilości pieczywa. Można spożywać chude mleko, kefiry, jogurty i twarogi niskotłuszczowe, chude mięso i wędliny - indyk, królik, kurczak, ale też ryby, jajko, chleb razowy, pszenno-żytni, warzywa i owoce, kasze, ryż brązowy. Nie zapominajmy o podaży błonnika pochodzącego z warzyw, owoców, ciemnego pieczywa i grubych kasz. Unikajmy smażonych potraw. Preferowane dania to gotowane, grillowane, pieczone w folii. Nie zapominajmy przy tym, że długotrwale prowadzona dieta niskoenergetyczna może spowodować niedobory soli mineralnych i witamin, dlatego bezpieczniej prowadzić ją pod kontrolą lekarską.

A gdy przyjdzie ochota na coś słodkiego?
Postawmy na lekkie deserki, galaretki, kisiele z owocami, batoniki zbożowe, z ciemnej mąki z pestkami słonecznika, dyni, płatkami zbożowymi, czy sałatki owocowe z jogurtem naturalnym i niewielką ilością bakalii.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Izabela Mortas

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.