Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Ile zarabia sędzia? Każdy będzie mógł to sprawdzić!

Czytaj dalej
Fot. Marek Szawdyn
Norbert Kowalski

Ile zarabia sędzia? Każdy będzie mógł to sprawdzić!

Norbert Kowalski

Każdy sprawdzi ile zarabia sędzia. Ich finanse na pewno będą jawne. Ministerstwo Sprawiedliwości: Spadnie ryzyko korupcji, a ludzie bardziej zaufają sędziom. Sędziowie: Przestępcy będą przeglądali nasze dokumenty. To wystawi nas na ostrzał z ich strony.

- To jest wystawienie sędziów na ostrzał przestępców i odzieranie ich z prywatności - grzmi sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. On nie ma wątpliwości, że nowelizacja ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych jest błędem. Zmiany są jednak nieuniknione, gdyż jeszcze przed końcem 2016 roku prezydent podpisał nowelizację, która wprowadzi jawność oświadczeń majątkowych sędziów.

Nowelizacja ustawy skupia się na kilki aspektach pracy sędziów, ale najbardziej kontrowersyjny dotyczy właśnie ich oświadczeń majątkowych. Do tej pory oświadczenia sędziów były niejawne. Teraz to się zmieni, a każdy z nas będzie mógł sprawdzić jakim majątkiem dysponują sędziowie.

- W ten sposób zlikwidujemy nieuzasadnione uprzywilejowanie sędziów wobec pozostałych funkcjonariuszy państwowych, zobowiązanych do ujawniania oświadczeń majątkowych - wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości.

Oświadczenia majątkowe sędziów mają być publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej do 30 czerwca każdego roku. Za podanie nieprawdziwych informacji będzie groziła odpowiedzialność karna. Obowiązek ujawniania swoich finansów będzie dotyczył sędziów sądów powszechnych, wojskowych, administracyjnych i Sądu Najwyższego.

- Wprowadzenie jawności oświadczeń majątkowych ma na celu wzmocnienie zaufania do sądów oraz samych sędziów - przekonują przedstawiciele resortu sprawiedliwości.

Z kolei Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS, dodaje:

- W przypadku sędziów, tak jak radnych czy polityków, panuje przekonanie, że są to funkcje narażone na pokusy korupcyjne, co skutkuje stronniczymi decyzjami. Często są to obawy przesadzone, ale jawność oświadczeń majątkowych ma pomóc rozproszyć takie podejrzenia.

Z taką argumentacją nie zgadzają się sami sędziowie, którzy uważają, że dotychczasowe przepisy były odpowiednie. Zgodnie z nimi sędziowie składali oświadczenia majątkowe do prezesa Sądu Apelacyjnego i Urzędu Skarbowego.

- Służby państwowe mogły więc kontrolować czy są one zgodne z prawdą - komentuje sędzia Bartłomiej Przymusiński.

Dodaje również, że w zeszłym roku Instytut Wymiaru Sprawiedliwości przeprowadził badania dotyczące oświadczeń majątkowych sędziów w krajach Europy Zachodniej. - Okazało się, że w niektórych krajach sędziowie w ogóle nie muszą składać oświadczeń, a tam, gdzie składają, to są one niejawne - opowiada sędzia Przymusiński.

Jednocześnie nie wierzy w to, że głównym celem zmian jest ograniczenie ryzyka korupcji.

- Skierowaliśmy do Ministerstwa Sprawiedliwości pytanie, ile było prowadzonych postępowań przeciwko sędziom związanym z korupcją.

Okazało się, że resort nawet nie ma takich danych - mówi sędzia Przymusiński.

Środowisko sędziowskie zwraca uwagę na jeszcze jeden, jego zdaniem bardzo istotny, aspekt. Dzięki jawności oświadczeń majątkowych, dostęp do nich będą mieli także przestępcy, których sprawy prowadzą dani sędziowie. Ponadto sędziowie obawiają się również, że nadzwyczaj chętnie z takich informacji będą korzystały także tabloidy.

Trybunał Konstytucyjny to twór czekoladopodobny

Źródło: TVN24 / x-news

- Jeśli dany sędzia będzie mało zarabiał to pojawią się głosy, że pewnie ukrywa swój prawdziwy majątek. A jeśli będzie zarabiał dużo, to będą przypuszczenia skąd ma tyle pieniędzy - obawia się Bartłomiej Przymusiński.

- Osoby pełniące funkcje publiczne muszą liczyć się z tym, że nawet ich sprawy prywatne w jakimś stopniu będą znane opinii publicznej

- odpowiada jednak poseł Bartłomiej Wróblewski.

I dodaje: - To, że oświadczenie jest jawne, stanowi dyskomfort dla składających. Niemniej ma to znaczenie, gdyż zwiększa szanse, że ktoś dopatrzy się w nich istotnych nieprawidłowości.

Poseł Wróblewski uważa też, że wprowadzenie jawności oświadczeń to wyjście naprzeciw oczekiwaniom Polaków.

- Obywatele chcą, aby władza, w tym wymiar sprawiedliwości, działały w sposób przejrzysty, nie budzący wątpliwości - argumentuje.

***

Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości, najpierw podjął decyzję o upublicznieniu oświadczeń prokuratorów. Teraz czeka to sędziów

Lepsze wrogiem dobrego - komentuje Norbert Kowalski
Jawność oświadczeń majątkowych sędziów będzie budziła takie same kontrowersje, jak było w przypadku ujawnienia majątku prokuratorów. O ile generalnie popieram ideę składania oświadczeń majątkowych przez polityków, o tyle nie widzę takiej konieczności w przypadku sędziów.

I nie zmienia tego nawet fakt, że częściowo rozumiem argumenty Ministerstwa Sprawiedliwości i polityków PiS, którzy chcą w ten sposób podnieść zaufanie do sędziów oraz wymiaru sprawiedliwości. Nie da się ukryć, że poziom społecznego zaufania do sądów w Polsce rzeczywiście nie jest wysoki. A pewnie niejedna osoba nadal wyobraża sobie szalejącą w murach sądów korupcję. Pod tym kątem rozumiem starania resortu sprawiedliwości, by zmienić ten wizerunek.

Zastanawiam się jednak, czy jawne oświadczenia majątkowe są w stanie cokolwiek zmienić. Rzeczywiście każdy będzie mógł do nich zajrzeć i skontrolować sędziów, ale przecież Polacy nagle nie rzucą się do Biuletynu Informacji Publicznej w poszukiwaniu sędziowskich dokumentów. Większości z nich tak naprawdę nie będzie to interesowało. Interesować może za to przestępców i w tej kwestii rozumiem także obawy sędziów. Nie jestem zawziętym przeciwnikiem wprowadzania jawności oświadczeń majątkowych sędziów, ale nie widzę konieczności, by akurat w ten sposób uzdrawiać polski wymiar sprawiedliwości.

Jeśli rzeczywiście chcemy zmienić obraz polskiego sądownictwa, zacznijmy od największej bolączki. Mam na myśli przedłużające się procesy, które niejednokrotnie ciągną się latami, a poszczególne rozprawy są odraczane z błahych powodów. To o wiele większa zmora sądów niż brak powszechnego dostępu do oświadczeń majątkowych. W kwestii finansów sędziowskich dotychczasowe przepisy były wystarczające, skoro i tak sędziowie musieli składać sprawozdanie ze swojego majątku. Dlatego nie widzę potrzeby, by poprawiać je na siłę. A nie od dziś wiadomo, że lepsze czasami jest wrogiem dobrego.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Norbert Kowalski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.