W grudniu pierwsze pensje pomniejszone o wpłaty do Pracowniczych Planów Kapitałowych

Czytaj dalej
Fot. Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Anna Janik

W grudniu pierwsze pensje pomniejszone o wpłaty do Pracowniczych Planów Kapitałowych

Anna Janik

Od listopada pracodawcy zaczęli potrącanie z pensji pierwszych wpłat na pracownicze plany kapitałowe. Zarobimy mniej, ale zaczniemy oszczędzać.

Przypomnijmy, że program Pracowniczych Planów Kapitałowych to sposób gromadzenia oszczędności emerytalnych, w który zaangażowani są nie tylko pracownicy, ale też państwo i pracodawcy. Jako pierwsze do wdrożenia PPK zostały zobligowane duże firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników.

Potrącenie plus podatek

Dla nich czas na wprowadzenie rozwiązań w życie właśnie minął. Do dokonania pierwszych potrąceń z pensji są zobligowane w listopadzie, co oznacza, że w grudniu wypłaty pracowników dużych firm i korporacji będą niższe. O ile? Każdy pracownik zapłaci minimum 2 proc. wynagrodzenia brutto, przy czym osoby zarabiające mniej niż 120 proc. minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5 proc.

To oznacza, że zarabiając 2500 zł brutto, nasza pensja będzie niższa o 11,25 zł. Ale to nie wszystko, bo z pensji zostanie nam odliczony także podatek za wpłatę pracodawcy. Bo ta traktowana jest jako dochód, od którego należy zapłacić podatek. W tym wypadku to 5 zł, nasza pensja będzie więc mniejsza o 16,25 zł. W przypadku osób zarabiających 4 tys. zł brutto wpłata na PPK wyniesie 80 zł, a podatek 10 zł.

Z kolei pracodawca ma wpłacać minimum 1,5 proc., a maksimum 4 proc. wynagrodzenia brutto pracownika. Dopłata państwa wynosi 20 zł miesięcznie, co w skali roku daje 240 zł dla każdej osoby, która przystąpi do PPK. Dodatkowo, w pierwszym roku pracownicy otrzymają od państwa tzw. wpłatę powitalną w wysokości 250 zł. Do PPK zostali automatycznie zapisani pracownicy w wieku od 18 do 55 lat.

Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że w przypadku osób zarabiających 2100 zł składka pracownika wyniesie 42 zł, a pracodawcy 31,5 zł. Po 25 latach nasze oszczędności będą wynosić 44 tys. zł. Osoby zarabiające 3000 zł brutto będą co miesiąc oddawać z pensji 60 zł, a ich pracodawca kolejne 45 zł. Tym samym po 25 latach na koncie przybędzie im 59 tys. zł. Wypłata 4 tys. zł brutto to już oszczędności rzędu 76 tys. zł.

Pieniądze z PPK można też wypłacić przed 60. rokiem życia w wyjątkowych sytuacjach życiowych, na przykład przy zakupie mieszkania jako wkład własny.

- To rozwiązanie dla osób do 45. roku życia. Ale traktowane jest jako pożyczka, którą należy zwrócić z możliwością rozłożenia na nieoprocentowane raty do spłacenia w ciągu 15 lat - wyjaśnia Paweł Majt-kowski, ekspert ds. finansów. - Z kolei w razie poważnej choroby swojej, małżonka lub dziecka można wypłacić do 25 proc. pieniędzy bez obowiązku zwrotu - dodaje.

Oszczędzamy z państwem i pracodawcą

Warto wiedzieć, że pieniądze z PPK można wycofać w każdej innej sytuacji, ale wtedy będą one pomniejszone o podatek od zysków kapitałowych oraz o 30 procent pieniędzy pochodzących z wpłat pracodawcy. Odliczone zostaną nam także pieniądze pochodzące z wpłaty powitalnej i dopłat rocznych państwa.

Co ważne, oszczędności zgromadzone na rachunku PPK są prywatnymi środkami. To oznacza, że w przypadku rozwodu (jeśli jest wspólność majątkowa) są dzielone, a w przypadku śmierci - dziedziczone. To ze środków na PPK komornik będzie mógł ściągnąć też dług tych rodziców, którzy uchylają się od płacenia alimentów. Wreszcie w przypadku zmiany pracy, żeby zachować ciągłość oszczędzania, wystarczy przenieść środki na rachunek PPK nowego pracodawcy. Wystarczy do tego wypełnienie odpowiedniego dokumentu.

Anna Janik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.