Uprzejmie donoszę, że mój sąsiad tańczy na zwolnieniu...". Urzędy w Łódzkiem otrzymują coraz więcej donosów

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyżanowski/archiwum Polska Press
Matylda Witkowska

Uprzejmie donoszę, że mój sąsiad tańczy na zwolnieniu...". Urzędy w Łódzkiem otrzymują coraz więcej donosów

Matylda Witkowska

Mieszkańcy regionu coraz częściej donoszą na sąsiadów i rodzinę. Do wydziału zasiłków łódzkiego ZUS wpłynęło w 2017 r. trzy razy więcej donosów niż rok wcześniej. Mieszkańcy częściej informowali o oszustwach i nieprawidłowościach także urzędy skarbowe oraz MOPS-y.

„W czasie zwolnienia lekarskiego mimo zaleceń, że chory powinien leżeć, wyjechał nad jezioro i bierze udział w zdjęciach do teledysku muzycznego” - to tylko jeden z donosów, które w ubiegłym roku dotarły do ZUS z regionu łódzkiego.

W dalszej części tekstu przeczytasz m.in.:

  • O tym, co ludzie piszą w donosach
  • Kto najczęściej donosi?
  • Jaki stosunek do donosów mają urzędnicy?
Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Matylda Witkowska

Od kilkunastu lat jestem dziennikarką Dziennika Łódzkiego. W pracy zajmuję się tak ważnymi dziś sprawami zdrowia i medycyny oraz ochroną środowiska. Ale w mojej działce jest też rekreacja oraz duma i serce Łodzi czyli ulica Piotrkowska. Prywatnie jestem urodzonym mieszczuchem. Cieszy mnie moda na miasta zielone i dobre do życia, wolę jeździć rowerem niż autem. Fascynuje mnie to, co niezwykłe. Ktoś widział w Łodzi ufo? Chętnie tam podjadę.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.