Jerzy Doroszkiewicz

To Inka, a nie Bury powinna być twarzą Żołnierzy Wyklętych

Luty 2016 roku, Hajnówka. I marsz poświęcony pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Na archiwalnym portrecie w środku Romuald Rajs „ Bury”. W sobotę w Hajnówce Fot. Andrzej Zdanowicz Luty 2016 roku, Hajnówka. I marsz poświęcony pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Na archiwalnym portrecie w środku Romuald Rajs „ Bury”. W sobotę w Hajnówce przejdzie kolejny marsz . Sprzeciw wobec marszu wyrazili w środę radni Hajnówki
Jerzy Doroszkiewicz

„Łupaszka”, „Bury”, „Ogień”. Polscy patrioci, a zarazem odpowiedzialni za masakry Litwinów, Białorusinów, Żydów. Czarnym kartom epopei Żołnierzy Wyklętych przyjrzał się Piotr Zychowicz.

W przeciwieństwie do nazwanego przez historyka „Obłędem 44” Powstania Warszawskiego losy podziemia niepodległościowego są mu zdecydowanie bliższe. Zychowicz uznaje, że Wyklęci poszli do lasu nie na rozkaz, ale by nie dać się zeszmacić, by umierać z bronią w ręku. Dlatego zasługują na najwyższy szacunek. Ale nie można traktować ich na kolanach.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jerzy Doroszkiewicz

Piszesz, nagrywasz, tworzysz - może warto pochwalić się naszym Czytelnikom?

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

PIOTR B

bolesna historia, niewygodna dla rządzących tak jak i dla wielu Polaków, wyparta z pamięci i zastąpiona kultem martyrologii

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.