To był rok bardzo grubych portfeli, czyli jak przybywa nam milionerów

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Alicja Zboińska

To był rok bardzo grubych portfeli, czyli jak przybywa nam milionerów

Alicja Zboińska

Coraz więcej milionerów mieszka i pracuje w regionie łódzkim. W tym roku w jednej z łódzkich skarbówek rozliczył się mężczyzna prowadzący praktykę lekarską, którego dochód przekroczył 12 mln zł.

Województwo łódzkie się bogaci, a w zasadzie bogacą się najlepiej sytuowani mieszkańcy. Od lat przybywa u nas milionerów, czyli osób, których roczny dochód wyniósł przynajmniej milion złotych. Nie brakuje także łodzian, których roczny dochód to... milionów „naście”. Z naszym województwem związani są także miliarderzy, a ich wizerunek publikowany jest w najpoważniejszych czasopismach gospodarczych i finansowych.

Jedynka, trójka i dwie ósemki

1388 - tylu milionerów doliczono się w urzędach skarbowych w naszym regionie. To dane z tego roku, z zeznań podatkowych, które były składane za ubiegły rok. W samej Łodzi jest ich 582, a w ciągu roku ich liczba wzrosła o 52 osoby. W regionie ten wzrost był jeszcze bardziej spektakularny i wyniósł 216.

Na liście są głównie właściciele firm, pracownicy z takimi dochodami zdarzają się sporadycznie, ale także są obecni. Tak wynika z danych dla samej Łodzi.

Spośród 35 najbogatszych (po pięciu z każdego urzędu skarbowego) dwóch mieszkańców Bałut może się pochwalić rocznym dochodem znacznie przekraczającym 10 mln zł. Właściciel firmy z branży tekstylnej w przedziale wiekowym od 60 do 70 lat dzięki tej działalności w rok zarobił ponad 13 mln zł, natomiast dochód o dekadę młodszego właściciela innej firmy z tej branży wyniósł ponad 15 mln zł (urzędnicy nie podają dokładnych kwot ani wieku osób rozliczających się, w obawie przed ich zidentyfikowaniem).

To wcale nie tak dużo, jeśli weźmiemy pod uwagę roczne dochody dwóch mieszkańców Górnej i Polesia. Z zeznania, które trafiło do I Urzędu Skarbowego Łódź-Górna wynika, że dochód właściciela firmy z branży produkcji (50-60 lat) waha się od 20 do 21 mln zł. Dochodem w takiej wysokości może się także pochwalić o dwie dekady młodszy właściciel firmy działającej w handlu. To mieszkaniec Polesia.

Choć wiele mówi się o kłopotach branży budowlanej, to okazuje się, że może być ona bardzo dochodowa. Świadczą o tym zeznania podatkowe pięciu najbogatszych podatników z Widzewa i bliskich okolic Łodzi, podlegających Urzędowi Skarbowemu Łódź-Widzew. Aż trzech z nich reprezentuje właśnie budowlankę, a roczny dochód najmłodszego (30-40 lat) przekroczył w ubiegłym roku 13 mln zł.

Nieco mniej w 2107 roku zyskał właściciel innej firmy budowlanej (40-50 lat). Jego dochód to ponad 11 mln zł. Co prawda trzecie i czwarte miejsce w tym zestawieniu zajmują właściciele firm z branży spożywczej (są to 50-60-letni mężczyźni, obaj z dochodem przekraczającym 10 mln zł), ale piąte należy do kolejnego właściciela firmy z branży budowlanej. W ciągu roku jego dochód wyniósł ponad 9 mln zł.

Do listy trzeba także dodać wielokrotnego milionera ze ścisłego centrum miasta. Do Urzędu Skarbowego Łódź-Śródmieście wpłynęło bowiem zeznanie od mężczyzny (60-70 lat), którego dochód dzięki praktyce lekarskiej wyniósł prawie... 13 mln zł.

Milionerki i szklany sufit

Bogatych kobiet w Łodzi jest znacznie mniej. Na liście 35 najbogatszych mieszkańców Łodzi w 2017 roku znajduje się tylko sześć pań. Gdzie mieszkają? Na Bałutach, Górnej i Polesiu. Najbogatsze mieszkanki Bałut mogą się pochwalić rocznym dochodem wahającym się od 4 do 5 mln zł. Takich pieniędzy jedna z nich (50-60 lat) dorobiła się na handlu hurtowym oraz zarządzaniu nieruchomościami, a inna mieszkanka Bałut na biznesie w branży produkcyjnej.

Najbogatsza łodzianka (mieszka na Polesiu) w 2017 roku zarobiła prawie 9 mln złotych dzięki wynajmowi nieruchomości.

Niby najbogatsi, ale...

Choć najbogatsza gmina w Polsce - Kleszczów - leży w powiecie bełchatowskim, to nie przekłada się to na wysoką pozycję powiatu na liście milionerów. W tym powiecie mieszka bowiem 41 milionerów, za to w powiecie pabianickim jest ich 89, a w tomaszowskim 72. Znacznie lepiej pod tym względem wypada także powiat zgierski, w którym doliczono się 70 milionerów, o dziesięciu więcej niż przed rokiem. Rekordowy przyrost najbogatszych mieszkańców zanotowano natomiast w powiecie pabianickim, gdzie liczba milionerów w ciągu roku wzrosła aż o 23 osoby.

Milion to mało...

Milionerów liczymy w tysiącach, ale miliarderów też mamy. Ich majątki podliczył magazyn „Forbes”. Na tegorocznej liście stu najbogatszych Polaków aż na 37 pozycjach znalazły się osoby, których majątek wart jest przynajmniej miliard złotych. Wśród nich są cztery osoby związane z województwem łódzkim.

- Nigdy jeszcze nie było aż tak wielu posiadaczy majątku wartego więcej niż miliard złotych - tak ranking komentowali twórcy zestawienia. - Pierwszy raz w historii aż sześciu polskich miliarderów znalazło się na liście najbogatszych ludzi świata przygotowanej przez amerykański magazyn „Forbes”.

Zaskoczenia nie było. Pierwsze miejsce zajęło rodzeństwo Kulczyków - Dominika i Sebastian. Magazyn ich majątek wycenił na niemal 13,9 mld zł. Liderzy zestawienia są jednak ubożsi niż przed rokiem, wartość ich majątku spadła o 2,63 proc.

Sześć osób, w tym trzech debiutantów, to reprezentacja województwa łódzkiego na tej liście. Po raz pierwszy - i to od razu na piętnastym miejscu - pojawili się Jacek, Wojciech i Tomasz Furmanowie, do których należy firma Aflofarm z branży farmaceutycznej. Według wyliczeń dziennikarzy „Forbsa” ich majątek jest wart 1,990 mln zł.

Nie zawsze finansowy sukces idzie jednak w parze z wysoką lokatą w rankingu. Tak stało się w przypadku Antoniego Ptaka, który co prawda w ciągu roku po-mnożył majątek, ale i tak znalazł się niżej na liście najbogatszych Polaków. „Forbes” wycenił majątek Ptaka, znanego z centrum handlowego w Rzgowie pod Łodzią oraz działalności w sporcie, na 1,8 mld zł, podczas gdy przed rokiem było to 1,4 mld zł. Choć poziom bogactwa Antoniego Ptaka wzrósł o 5,88 proc., to zajął dwie pozycje niżej - znalazł się na szesnastym miejscu.

Przed spadkiem w rankingu nie uchronili się także Adam i Zbigniew Kuczyńscy, czyli właściciele firmy Transfer Multisort Elektronik. Przed rokiem ich majątek wyceniono na 619 mln zł, w tym na 590 mln zł. Oznacza to spadek z miejsca 69. na 78.

Bracia i Antoni

Mieszkańcy naszego regionu są także widoczni na liście najbogatszych Polaków według magazynu „Wprost”. Majątek stu najzamożniejszych Polaków został przez tygodnik wyceniony na rekordowe 142 mld zł. Na pierwszym miejscu nie ma Kulczyków, gdyż dziennikarze podzielili majątek między rodzeństwo i „przyznali” im po 7,1 mld zł. Zdecydowali się ich rozdzielić, gdyż Sebastian Kulczyk został wyznaczony jako starszy wspólnik we wspólnocie majątkowej rodzeństwa. Taki wynik pozwolił zająć mu trzecie miejsce, pierwsze przypadło Michałowi Sołowowowi z majątkiem wycenianym na 10,8 mld zł. Przedsiębiorca wyprzedził Zygmunta Solorza, właściciela m.in. Cyfrowego Polsatu. Wartość majątku Solorza to - według „Wprost” - 9,1 mld zł.

Województwo łódzkie także ma w tym rankingu swoich reprezentantów. Na 55. miejscu znaleźli się Jacek Furman i jego bracia: Wojciech i Tomasz, właściciele pabianickiego Aflofarmu. Majątek każdego z nich według tygodnika to 700 mln zł.

Na miejscu 34. pojawił się Grzegorz Grzelak, większościowy udziałowiec grupy Atlas, którego majątek jest wyceniany na 1,1 mld zł. Najbogatszy w województwie łódzkim jest Antoni Ptak. Jego majątek wyceniono na 3,1 mld zł. Pozwoliło to na zajęcie dziewiątego miejsca.

Trzeba tylko pamiętać o tym, że zestawienie Izby Administracji Skarbowej w Łodzi dotyczy dochodów osiągniętych tylko w jednym roku, natomiast na listach magazynów „Forbes” oraz „Wprost” uwzględniana jest całkowita wartość majątku danej osoby.

Statystyczny bogacz...

Jak wygląda życie najbogatszych mieszkańców naszego regionu? Podobnie jak bogaczy z innych części kraju. Okazuje się, że bogaty Polak pracuje średnio 10 godzin dziennie, wolny czas spędza z rodziną, ale nie przed telewizorem - tak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę KPMG, która podjęła się stworzenia portretu osoby zarabiającej 20 tys. zł i więcej miesięcznie.

Większość z przepytanych uważa, że do ich zawodowych i finansowych sukcesów przyczyniła się przede wszystkim ciężka praca i odpowiednie cechy charakteru - inteligencja oraz samodyscyplina. Dla 81 proc. ankietowanych wysokie zarobki są powiązane z koniecznością podejmowania ryzyka.

Największa liczba bogatych Polaków pracuje średnio 10 godzin dziennie. Zaledwie co dziesiąty pracuje więcej niż 12 godzin dziennie.

- Bogaci Polacy wierzą w merytokrację i wysoką mobilność społeczną, a zatem uważają, że bardziej liczą się kompetencje, chęci i cechy charakteru niż kontakty czy pochodzenie. Według ankietowanych indywidualne zasługi i szczęście są ważniejsze na drodze do sukcesu od uwarunkowań zewnętrznych, jak sytuacja społeczno-ekonomiczna kraju. Paradoksalnie jednak ci sami bogaci Polacy nie są przekonani, czy rynek jest mechanizmem, który sprawiedliwie wycenia pracowników. Chociaż większość badanych uważa, że pieniądze są dobrym miernikiem sukcesu, opinie co do tego, czy wysokość zarobków jest adekwatna do włożonego wysiłku, są podzielone - mówi Andrzej Marczak, partner w KPMG w Polsce.

Najwięcej czasu poświęcają pracy i rodzinie. Prawie połowa badanych bogatych Polaków przyznała, że w ogóle nie ogląda telewizji, filmów i seriali.

Ja wynika z badania, pieniądze wydają pragmatycznie. Może to dziwić, biorąc pod uwagę, że co czwarty posiada własnego trenera personalnego, a liczba samochodów kupowanych za ponad 1 mln zł rośnie z roku na rok. Preferowaną formą lokowania kapitału przez bogatych Polaków jest inwestowanie w rynek nieruchomości. 76 proc. posiada drugie mieszkanie lub dom.

- Odnotowujemy coraz większe zainteresowanie samochodami, sprzedaż w ciągu roku wzrosła nawet o 20 proc. Mamy w swojej ofercie zarówno samochody kosztujące 200 tys. zł, jak i takie w cenie 800-900 tys. zł - mówi Ewelina Strumiłło, specjalistka ds. administracji i logistyki w salonie British Automotive Łódź, gdzie można kupić samochody takich marek, jak Jaguar czy Land Rover.

Milionowe eldorado?

Piotr Kuczyński, analityk rynku finansowego związany z firmą Xelion, tłumaczy, że wzrost liczby milionerów jest związany bezpośrednio ze wzrostem gospodarczym.

- Na liście milionerów z województwa łódzkiego są głównie właściciele firm, a ubiegły rok sprzyjał osiąganiu dobrych wyników przez ich przedsiębiorstwa. To najważniejszy powód.

Piotr Kuczyński prognozuje, że w przyszłym roku może paść „milionerski” rekord, gdyż obecnie sytuacja gospodarcza jest dobra.

Ale na tym... koniec, przynajmniej chwilowy. Kolejne lata mają przynieść gospodarczą dekoniunkturę albo jedynie gospodarcze spowolnienie. Uderzy to także w najbogatszych. To nie tyle sama prognoza, co oparcie się na cyklu: koniunktura - dekoniunktura - koniunktura. Czy się sprawdzi? Przekonamy się już niebawem...

Alicja Zboińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.