Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

To był lot, który wróżył śmierć

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Szkatuła

To był lot, który wróżył śmierć

Jest luty 2017 roku. Katarzyna Cieślak wspina się wymagającą dla niej drogą 6c w Santa Linya w Hiszpanii. Towarzyszy jej chłopak, jeden z czołowych polskich wspinaczy – Adam "Gaduła" Karpierz. Ruchy leżą jej perfekcyjnie. Czuje, że w końcu przełamała blokadę, z którą walczyła od dłuższego czasu. Jeśli uda się jej skończyć drogę, będzie to spory krok do przodu.

Adam obserwuje płynne ruchy Kasi, która wspina się z górną asekuracją. Ten sposób wspinaczki jest teoretycznie bardzo bezpieczny. Kasia w każdej chwili może zrezygnować i wycofać się ze ściany. Dzisiaj nie ma o tym mowy. Staje na szczycie i przywiązuje się do zjazdu, gdy nagle karabinek zacina się blokując linę. Po jednym szarpnięciu lina spada na zamek i wypina się. Mija ułamek sekundy, gdy Kasia uświadamia sobie, że śmierć nigdy nie była tak blisko.

Lot

Lot z 25 metrów trwa długo i krótko jednocześnie. Nie jesteś w stanie krzyknąć nic świadomie. Choćby miały to być ostatnie słowa. Na to już za późno. Zdążysz odruchowo zasłonić twarz i gdy myślisz, że to już koniec odrzuca cię od ziemi raz jeszcze. Kilkadziesiąt centymetrów do góry.

- Widziałem, jak spada. Uderzyła na płaski teren z dużą ilością kamieni. Wiedziałem, że jeśli w ogóle przeżyje – może już nigdy nie być sprawna. Bieg w poszukiwaniu pomocy nie miał sensu. Mogłem już nie mieć do kogo wracać. Jedynym rozwiązaniem było pozostanie przy Kasi i czekanie na ratunek, który mógł nadejść dopiero po kilku godzinach – wspomina Adam.

Noc

Zrobiło się ciemno i zaczął padać deszcz. Temperatura spadła poniżej 10 stopni Celsjusza. Czułam ból. Wszystko mnie mrowiło i piekło jednocześnie. Nie wiedziałam, co bolało mnie najbardziej. Bałam się ruszyć choć minimalnie.

Adam przykrył mnie wszystkim, co miał. I cały czas do mnie mówił. Powiedział, że jestem jedyną osobą bez której naprawdę nie potrafi żyć. Wiedziałam, że jeśli dzisiaj się poddam, to on nie da sobie rady. Dlatego kazał mi myśleć, że muszę przeżyć dla niego.

W pozostałej części tekstu przeczytasz:

  • Jak wyglądała walka Kasi o powrót do sprawności?
  • Jak wyglądała szpitalna rzeczywistość?
  • Czy powrót do pełnej sprawności jest możliwy po takim wypadku?
Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.