Taśmy pachną ściekiem

Czytaj dalej
Jerzy Witaszczyk

Taśmy pachną ściekiem

Jerzy Witaszczyk

Poseł Szczerba (PO) pyta, jak TVP Info uzyskała dostęp do taśm z restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

Taśmy pachną ściekiem
Grzegorz Gałasiński

Może kiedyś ktoś mu powie. Ale nie teraz, jest więc nadzieja, że jeszcze usłyszymy, jak nasze elity knuły przy obiadkach, za które my płaciliśmy. Nie wchodząc w detale rozmowy, o którą pyta Szczerba, w skrócie można ująć, że Sikorski i Krawiec gadali jak klienci podrzędnej pijalni piwa.

Tajne nagrania od lat pełnią w polskiej polityce rolę ostrego narzędzia do wycinania przeciwników. W 2001 Michnik nagrał Rywina, jak mu składa propozycję korupcyjną. Rywin odsiedział swoje, ale „grupa trzymająca władzę” utrzymała się przy władzy, a Miller na stanowisku premiera.

Potem były jeszcze taśmy Gudzowatego, taśmy Beger (Samoobrona) i taśmy Serafina o smrodzie w spółkach zarządzanych przez PSL. W sumie wszystko w normie, bo polityka to szambo, przy którym zwykły ściek pachnie jak górski strumyk.

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.