Ta literacka pasja bardzo mnie pochłonęła, zawsze lubiłem czysać

Czytaj dalej
Fot. archiwum Dziennika Łódzkiego
Anna Gronczewska

Ta literacka pasja bardzo mnie pochłonęła, zawsze lubiłem czysać

Anna Gronczewska

Rozmowa z Mieczysławem Zynerem, który przez wiele lat był dyrektorem łódzkiego Grand Hotelu

Niedawno został pan członkiem Związku Literatów Polskich. To duże wyróżnienie?

Na pewno. Choć pamiętam okres kiedy gdy ktoś zostawał członkiem Związku Literatów Polskich to czuł się wyróżniony, nobilitowany. Teraz też tak jest, choć pewnie nie ma już tak wielkiego prestiżu jak kiedyś. Dziś działa nie tylko ZLP, ale także wiele innych związków zrzeszających pisarzy, poetów. Jak jest czegoś kilka to ten prestiż trzeba podzielić.

A jak zaczęła się pan przygoda z pisaniem?

Przez przypadek. Zawsze czytałem książki. Byłem młodym chłopakiem, tuż po studiach. Zacząłem sobie dorabiać jako nauczyciel w szkole zaocznej. Tam miałem starszego kolegę, który pisał wiersze. Kiedyś pokazał mi kilka ze swoich utworów. Przeczytałem je i powiedziałem, że każdy może takie napisać. On się obruszył i stwierdził, żebym napisał w ciągu tygodnia siedem wierszy. Wtedy postawi mi butelkę alkoholu. Coś zacząłem pisać, nie było to dobre. Umówiliśmy się kawiarni i pokazałem mu swoje wiersze. Było ponad trzydzieści lat temu Piszę wiersze i prozę. Wydałem cztery tomiki wierzy, dwie książki napisane prozą, w tym jedną powieść.

Widać, że ta pasja pisarka pana pochłonęła?

Przez wiele lat pracowałem zawodowo i czas na pisanie znajdowałem w późnych porach wieczornych, a nawet w nocy. Jednak ta pasja mnie na pewno pochłonęła..

Wiele lat był pan szefem łódzkiego Grand Hotelu...

Wtedy wydałem swój drugi tomik wierszy. Pierwszy ukazał się jeszcze przed podjęciem tam pracy. Ten mój debiut to był raczej zeszyt literacki, wydany nakładem Klubu Nauczyciela Wygrałem wtedy jakieś dwa konkursy na wiersz. Jako dyrektor hotelu własnym sumptem wydałem kolejny tomik „Bez adresu”.

Wspomina pan jeszcze czasy Grand Hotelu?

Pewnie! Pracowałem tam około 25 lat. Utożsamiałem się z tą pracą. Utrzymuje do dziś kontakt z moimi kolegami z pracy, podwładnymi. Ta praca mnie cieszyła, duży był prestiż hotelu. Jako pierwszy w Polsce uzyskałem tytuł Osobowości Roku w hotelarstwie.

Nie myśli pan by spisać wspomnienia z tamtych czasów?

Mam wiele notatek, ale chyba za wcześnie za pisanie tak świeżych jeszcze wspomnień. Notatki nie uciekną.

Pozostało jeszcze 1% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.