Sztuka naprawdę pomaga leczyć

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banaś
Paulina Piotrowska

Sztuka naprawdę pomaga leczyć

Paulina Piotrowska

Wykonanie modelu w 3D na ASP pozwala na znaczne skrócenia skomplikowanej operacji i daje pacjentowi większe szanse przeżycia.

Kiedy Paweł Ozga po raz pierwszy zobaczył tomografię głowy dwuletniego chłopczyka, wyszedł na papierosa. Wypalił dwa i wrócił do swojego laboratorium. Był luty 2015 roku. Spojrzał jeszcze raz i znów wyszedł.

- Ta czarna plama, na którą patrzysz, to miejsce po glejaku. Wypełniła się płynem mózgowo-rdzeniowym - mówi, pokazując na komputerze obraz czaszki chłopca. Zaledwie dwa tygodnie po narodzinach okazało się, że noworodek ma w głowie guza, którego lekarze postanowili usunąć.

Wycięto mu praktycznie całą prawą połowę mózgu. Gdy u Jerzego pojawił się kolejny glejak, jego tata zgłosił się do Pawła i poprosił go o stworzenie trójwymiarowego modelu mózgu syna do kolejnej operacji. Zgodził się, bo przecież właśnie tym od kilku lat się zajmuje.

Modele z proszku

Na biurku stoją dwa monitory. Pod klawiaturą leżą zapisane kartki papieru, po prawej jest notes, a przed nim atrament do pióra, po lewej słuchawki. Na stoliku obok stoi czajnik, kawa i śmietanka w proszku. Na prostopadłej ścianie wisi półka, a na niej kilka książek - wśród nich „Podstawy anatomii”. Dalej ustawione są drukarki: jedna mała i dwie duże, które kosztują po 100 tysięcy złotych: pierwsza wielkości jednodrzwiowej szafy, druga komody - to od niej wszystko się zaczęło.

Patrzyłem na tę tomografię głowy i płakałem. Pierwszej nocy nie spałem, siedziałem i rysowałem - wspomina Paweł

- Ojciec jednej z naszych studentek jest ortopedą. Poznaliśmy się, gdy szukałem lekarza dla siebie - wspomina Paweł. Powiedział mu wtedy: „Byłem niedawno w Stanach Zjednoczonych na konferencji medycznej i widziałem tam wydrukowane modele kości. Ty masz drukarkę 3D. Jesteś w stanie zrobić coś takiego?”.

Paweł miał nie tylko drukarkę, ale także wyobraźnię przestrzenną, bez której żadnego modelu nie udałoby się zaprojektować. I tak, po kilku tygodniach, powstała pierwsza kosteczka, druga, dziesiąta.

Czytaj więcej:

  • Do Pawła trafiają tylko przypadki, które mają wysoki stopień skomplikowania.
  • Dlaczego lekarze zdecydowali się przeciąć rdzeń kręgowy 13-latce?
Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Paulina Piotrowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.