Bartosz Dybała

Szarża Szyszki na pomniki przyrody

Przy ul. Zakopiańskiej 121 rośnie dąb Henryk, który jest uznany za pomnik przyrody. Według przyrodników ma około 240 lat. Fot. michał gąciarz Przy ul. Zakopiańskiej 121 rośnie dąb Henryk, który jest uznany za pomnik przyrody. Według przyrodników ma około 240 lat.
Bartosz Dybała

Gdy wejdą nowe przepisy, trudniej będzie uznać cenne drzewa za te, którym należy się szczególna ochrona.

Ministerstwo Środowiska pracuje nad przepisami dotyczącymi pomników przyrody. Jest już gotowy projekt rozporządzenia w tej sprawie, który wzbudził niepokój ekologów.

Zdumieni są nawet urzędnicy z Krakowa, którzy znani są z tego, że nie zawsze są za pan brat z zielenią. Ich zdaniem określone w dokumencie kryteria dotyczące np. grubości pnia, przyczynią się do tego, iż większość drzew w miastach nie będzie mogła zostać uznana za pomniki. A to z kolei sprawi, że łatwiej będzie je wyciąć.

Czytaj więcej:

  • Co wynika z nowych przepisów?
  • Czy pomnikom przyrody z Krakowa grozi wycinka?
Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bartosz Dybała

Dziennikarz Gazety Krakowskiej od czterech lat. Lubię podejmować trudne i kontrowersyjne tematy. Zajmuję się tematyką społeczną, ale również sprawami z zakresu planowania przestrzennego i zieleni.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.