Świąteczne sidła na klientów już zostały zastawione. Czy da się ich uniknąć?

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Alicja Zboińska

Świąteczne sidła na klientów już zostały zastawione. Czy da się ich uniknąć?

Alicja Zboińska

Silne postanowienie przed wyjściem do sklepu: nie wydam więcej niż... (proszę wpisać kwotę). Po powrocie do domu: wydałem/am... (na pewno znacznie więcej). I choć deklarujemy, że znamy handlowe sztuczki, to przeważnie handlowcy osiągają cel...

Uwaga. Na kilkadziesiąt rat, które tylko w teorii wynoszą procentowe zero, a trzeba je zapłacić dopiero za kilka miesięcy i na uśmiechniętych panów w eleganckich ubraniach, którzy otworzą drzwi do galerii handlowej i świata wielkich zakupów. Na atmosferę, emocje i magię wyczarowywane w świątyniach handlu, które mają tylko jeden cel: by konto lub portfel otworzyły się właśnie w tym miejscu. Na rzeczy, których się nigdy nie użyje i te, które obdarowany schowa na dnie najgłębszej szuflady.

W dalszej części przeczytasz, w jaki sposób handlowcy starają się skłonić klientów do sięgania po portfele. Czy istnieją darmowe raty? Ile tak naprawdę wynoszą rabaty w czarny piątek?

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alicja Zboińska

Jestem dziennikarką Dziennika Łódzkiego, zajmuje się głownie sprawami konsumenckimi, pomocą naszym czytelnikom w rozwiązywaniu codziennych problemów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.