Studentki szukają sponsorów. Agnieszka z Białegostoku: Jaka prostytucja? Sponsoring to dla mnie zwykła praca zarobkowa, taka jak w urzędzie

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Magdalena Siemińska

Studentki szukają sponsorów. Agnieszka z Białegostoku: Jaka prostytucja? Sponsoring to dla mnie zwykła praca zarobkowa, taka jak w urzędzie

Magdalena Siemińska

Najczęściej ogłaszają się studentki. Szukają zamożnych mężczyzn, którzy w zamian za towarzystwo opłacą im wynajem mieszkania, czasami kupią jakiś drogi ciuch czy kosmetyk. Niektóre mają po trzech sponsorów jednocześnie i zarabiają ok. 6 tys. zł miesięcznie.

Mam 21 lat, jestem atrakcyjną, zadbaną studentką w trudnej sytuacji finansowej, która chętnie nawiąże relację sponsorowaną z bogatym biznesmenem lub prawnikiem. Nie musisz, być stanu wolnego“. W internecie można znaleźć dziesiątki ogłoszeń o podobnej treści. Co kieruje młodymi kobietami, które decydują się na tzw. sponsoring?

Zdecydowana większość kobiet utrzymujących się ze sponsoringu to studentki. Spośród dwunastu, które ogłaszały się na różnego rodzaju portalach i zgodziły się z nami porozmawiać, aż 9 kształci się na wyższych uczelniach.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • Czy sponsorowane to tylko młode kobiety?
  • Ile miesięcznie można zarobić w ten sposób?
  • Poznaj historię pozostałych kobiet z woj. podlaskiego, które zajmują się sponsoringiem
  • 24-letnia Agata: Mój sponsor był gejem, a w jego firmie nie było to mile widziane
Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Magdalena Siemińska

Jestem dziennikarką tworzącą materiały o tematyce społecznej, kulturalnej, ale również politycznej. W czasie trwania mojej przygody z dziennikarstwem spotkałam się już wielokrotnie z problemami ludzi, które wcześniej, wydawałoby się, że bez wyjścia ostatecznie udało się rozwiązać. Swoją pracę określam jako przygodę i misję, a do każdego problemu naszych Czytelników staram się podchodzić w taki sposób w jaki chciałabym, aby podchodzono do mnie. Nie boję się pisania o sprawach trudnych, a wręcz przeciwnie te jeszcze bardziej mnie angażują. W publikowanych przeze mnie artykułach piszę także o wydarzeniach kulturalnych zarówno tych większych jak i mniejszych, staram się w nich uczestniczyć, a za pomocą przygotowywanej przeze mnie fotorelacji przekazać naszym Czytelnikom klimat każdego z wydarzeń.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Mówienie, że to nie prostytucja, to tylko oszukiwanie samego siebie. Usługa + zapłata = prostytucja.

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.