Śmierć w kamienicy przy ul. 6 Sierpnia w Łodzi. Od początku sezonu grzewczego czad zabił już sześć osób...

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Jabłoński
Anna Gronczewska

Śmierć w kamienicy przy ul. 6 Sierpnia w Łodzi. Od początku sezonu grzewczego czad zabił już sześć osób...

Anna Gronczewska

W miniony weekend w kamienicy przy ul. 6 Sierpnia w Łodzi znaleziono ciała dwóch kobiet i mężczyzny. Zatruli się gazem, którym ogrzewali mieszkanie. W tym sezonie grzewczym w regionie łódzkim tlenkiem węgla i gazem śmiertelnie zatruło się już sześć osób.

W piątek około godziny 21 do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwonił mężczyzna i poinformował, że od dłuższego czasu nie może się dodzwonić do swojego przyjaciela. Telefonu nie odbierała też jego partnerka.

- Ostatni raz rozmawiałem z nim na początku stycznia - mówił mężczyzna. - To, że nie odbiera telefonu bardzo mnie zaniepokoiło. Nie pozostaje mi nic innego, jak pojechać do mieszkania matki jego partnerki.

Mężczyzna, tak jak zapowiedział, pojechał na ul. 6 Sierpnia w Łodzi. Zaczął pukać do drzwi mieszkania, w którym mógł przebywać jego przyjaciel. Mimo że w środku paliło się światło, nikt nie otwierał drzwi. Mężczyzna poinformował Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego. O przyjaciela i jego partnerkę zaczął też pytać sąsiadów. Ci stwierdzili, że nie widzieli ich od dłuższego czasu. Tak jak 61-letniej matki kobiety, do której należało mieszkanie.

Na ul. 6 Sierpnia przyjechali policjanci i strażacy. Ci ostatni wyważyli drzwi i weszli do mieszkania. Zobaczyli tam trzy ciała. Nie żył 37-letni mężczyzna, z pochodzenia Tune-zyjczyk, jego 35-letnia partnerka i jej 61-letnia matka. Na podłodze leżał też niedający oznak życia pies.

Jak się okazało, małe, liczące kilkanaście metrów kwadratowych powierzchni, mieszkanie było ogrzewane za pomocą palnika podpiętego do butli gazowej. Butla była opróżniona, a jej zawór odkręcony.

- Mieszkanie było dość szczelne - mówił jeden ze strażaków, który przybył na miejsce tragedii. - Prawdopodobnie wypalił się cały gaz, a jednocześnie płomień wypalał znajdujący się w pomieszczeniu tlen.

Strażacy sprawdzili stężenie tlenku węgla w tym lokalu i w pozostałych mieszkaniach kamienicy, jednak nigdzie nie stwierdzili niebezpieczeństwa. Ze wstępnych ustaleń koronera wynika, że trójka mieszkańców kamienicy przy ul. 6 Sierpnia mogła umrzeć nawet kilkanaście dni temu.

Wiele wskazuje, że mężczyzna razem ze swoją partnerką przyszedł odwiedzić jej matkę. Ustalono, że podczas tej wizyty spożywano alkohol. Niski poziom tlenu spowodował, że stracili przytomność i zmarli. Szczegółowo okoliczności wyjaśniają policjanci z IV Komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź Polesie. Kilka lat temu w tej kamienicy doszło już do tragedii. W pożarze zginęła kobieta.

Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, mówi, że tej i innych tragedii związanych z zatruciem tlenkiem węgla można by uniknąć, gdyby w mieszkaniu zainstalowano czujnik tego gazu.

- Mamy coraz więcej zgłoszeń do mieszkań, gdzie taki czujnik zaczął działać - twierdzi starszy kapitan Jędrzej Pawlak. - Dostaliśmy między innymi takie zgłoszenie z jednego z mieszkań na Księżym Młynie. - Znajdowało się w nim trzytygodniowe dziecko. Można powiedzieć, że czujnik gazu uratował życie trzyosobowej rodzinie. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a dziecko na wszelki wypadek przewieziono na badania do szpitala.

Czujnik czadu można kupić już za 70 złotych. Nie jest to wielki wydatek, ale może uratować życie.

Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.