Skromny miliarder w Polsce zakochany. Na stałe, po grób

Czytaj dalej
Fot. fot. stanisław śmierciak, archiwum
Edyta Mikołajewicz

Skromny miliarder w Polsce zakochany. Na stałe, po grób

Edyta Mikołajewicz

Charles Merrill, skromny filantrop, zmarł w Nowym Sączu w wieku 97 lat. Na blokowisku z lat 70. nikt nawet nie przypuszczał, że sąsiaduje z amerykańskim miliarderem. Był dziedzicem wielkiej fortuny. Ale do siedziby spółki założonej przez ojca, znajdującej się w finansowej dzielnicy Nowego Jorku, zaglądał rzadko. Jakoś wolał sądeckie pagórki.

W hotelu Francuskim w Krakowie kelner wziął go za kloszarda.

W dalszej części tekstu:

  • Merrill kochał ludzi, sztukę i edukację
  • Wszystko zaczęło się od „Roku Emilki”
  • Polska była dla niego drugą, duchową ojczyzną
  • Milioner, który pozostał "normalnym człowiekiem"
Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Edyta Mikołajewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.