Samorządy mają sposoby na nowe przepisy. Asystenci "lądują" jako urzędnicy

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smoliński
Mikołaj Woźniak

Samorządy mają sposoby na nowe przepisy. Asystenci "lądują" jako urzędnicy

Mikołaj Woźniak

Kto jest „najlepszy” i „najbardziej kompetentny”? Oczywiście były asystent, a dziś już zwykle urzędnik. Samorządy znalazły sposób na znowelizowaną w połowie września ustawę, która usuwała możliwość zatrudniania asystentów i doradców.

Według pomysłodawców z Kukiz’15 miała przynieść kilkadziesiąt milionów oszczędności i jasność w rekrutacji. A co przyniosła? Nowe urzędnicze stanowiska. Bo to na nich zazwyczaj „lądują” osoby wcześniej pracujące jako doradca czy asystent.

W Poznaniu jest ich wielu

Starostwo Powiatowe, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego i Urząd Miasta Poznania. Te trzy instytucje łączy siedziba w stolicy Wielkopolski i... zatrudnianie asystentów. Najbardziej znanym z nich jest chyba pracujący w UMP Marcin Gołek, asystent Jacka Jaśkowiaka. Prezydent podkreśla, że wysoko ceni jego umiejętności (w książce o sobie określa go jako jedną z dwóch osób w UM, która chroni Jacka Jaśkowiaka przed samym sobą). Po znowelizowaniu ustawy Gołek znalazł więc swoje miejsce w urzędzie.

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mikołaj Woźniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.