Ryba psuje się od głowy [FELIETON JERZEGO WITASZCZYKA]

Czytaj dalej
Fot. Pixabay / Pexels
Jerzy Witaszczyk

Ryba psuje się od głowy [FELIETON JERZEGO WITASZCZYKA]

Jerzy Witaszczyk

Dobra wiadomość: Marek Falenta na razie nie trafi do więzienia!

Falentę skazano na dwa i pół roku odsiadki za to, że nagrywał elity polityczne poprzedniego rozdania przy obiadkach, za które te elity płaciły naszymi pieniędzmi. Wysłuchanie niektórych nagrań mogło nastrajać optymistycznie.

Zwłaszcza bywalców spelunek, którzy pozbywali się kompleksu niższości, kiedy za pomocą własnych uszów przekonywali się, że język polskich elit praktycznie nie różni się od języka polskiego rynsztoka.

A Falenta? Szkoda chłopa, bo końcu i tak go zamkną. Pomógł Platformie przegrać wybory, a tu od zwycięzców zero wdzięczności. A w ogóle ciekawe, czy jakiś nowy „Falenta” już nagrywa nowe polskie elity?

Powodzenia! Niech też nie znają dnia ani godziny…

Jerzy Witaszczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.