Rok 2017 może być dla Łodzi rokiem wielkich fajerwerków

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Gałasiński
Sławomir Sowa

Rok 2017 może być dla Łodzi rokiem wielkich fajerwerków

Sławomir Sowa

Miasta są jak ludzie. Muszą czekać na coś dobrego, wiązać z czymś nadzieję, widzieć nie deklaracje, ale twarde dowody, że coś zmienia się w dobrym kierunku. Choć nie zawsze należy nazywać to dobrą zmianą.

Tak też zapowiada się rok 2017 w Łodzi. Swego rodzaju mostem z roku 2016 na 2017 przerzucą się wielkie inwestycje infrastrukturalne. Tak jak w ubiegłym roku wielkimi wydarzeniami były oddanie do użytku nowego dworca Łódź Fabryczna i odcinka autostrady A1 Stryków-Tuszyn, tak w roku 2017 będą to inwestycje sportowe. Przy Politechnice Łódzkiej zostanie oddana do użytku Zatoka Sportu, jeden z najnowocześniejszych basenów w Polsce, choć użycie słowa „basen” jest w tym wypadku wielkim niedoszacowaniem. Jak łatwo się domyślić, będzie to także obiekt jakiego jeszcze w regionie łódzkim nie było. Co ważne, będzie on służył nie tylko Politechnice.

Do użytku oddane zostaną także dwa stadiony, wokół budowy których nagromadziło się wiele emocji - piłkarski stadion Widzewa i żużlowy Orła. Nowoczesne rozwiązania stadionu Widzewa wprawiają w pewien dyskomfort, gdy czyta się, że pierwszy mecz na nowym obiekcie Widzew rozegra z Motorem Lubawa, ale z tym stadionem jest jak z dworcem Fabrycznym - budowano je z myślą o lepszych czasach. Miejmy nadzieję, że lepsze czasy o tym wiedzą i w końcu przyjdą.

Rok 2017 powitaliśmy fajerwerkami. Obyśmy mieli powody, aby tak samo go pożegnać
Grzegorz Gałasiński Sławomir Sowa

Są jeszcze wielkie projekty infrastrukturalne obarczone większymi i mniejszymi znakami zapytania. W tym roku powinny się zostać wyłonieni wykonawcy tunelu średnicowego, który ma połączyć Łódź Fabryczną z Łodzią Kaliską oraz drogi ekspresowej S14. To początek drogi, na finał tych inwestycji przyjdzie jeszcze poczekać kilka lat. Większy znak zapytania rysuje się wokół wielkiego hubu kolejowego, który ma powstać przy ul. Pryncypalnej. To może być przełomowa inwestycja związana z otwieraniem się Łodzi na współpracę z Chinami, zapoczątkowaną uruchomieniem pociągu z Łodzi do Chengdu przez firmę Hatrans. Wielkim entuzjastą wizji Łodzi jako ogromnego centrum logistycznego i zarazem chińskiej bramy do Europy Środkowo-Wschodniej jest wiceprezydent Łodzi Ireneusz Jabłoński. Czy to się ziści w tym roku? Wiceprezydent wyrażał taką nadzieję w listopadzie zeszłego roku podczas seminarium na Politechnice Łódzkiego poświęconemu temu projektowi.

Odżywa też, przyjmowany kiedyś w Łodzi z mieszanymi uczuciami, pomysł stworzenia międzykontynentalnego portu lotniczego między Warszawą a Łodzią. Rząd podobno ma podjąć decyzję w tym roku. Niegdyś obawiano się, że taki port z jednej strony może przyczynić się do rozwoju Łodzi, z drugiej obawiano się, że zabije Lublinek. Ale dziś Lublinkowi już chyba niewiele może zaszkodzić, podobnie jak na chorym na raka nie robi już wrażenia wiadomość o epidemii grypy. Mówiąc całkiem serio, dla Łodzi sposobiącej się do roli europejskiego centrum logistycznego, decyzja o budowie Centralnego Portu Lotniczego byłaby bardzo dobrą wiadomością.

Rok 2017 będzie również rokiem ważnych decyzji personalnych. Najwcześniej dowiemy się zapewne, kto zostanie nowym łódzkim arcybiskupem po Marku Jędraszewskim, z którego awansu na Wawel tak bardzo Łódź się ucieszyła. Jak ważna jest osoba arcybiskupa i jaki wywiera wpływ na funkcjonowanie Kościoła i całego jego otoczenia w mieści, pokazują dwa całkowicie odmienne style prowadzenia polityki kościelnej, reprezentowane przez Władysława Ziółka i Marka Jędraszewskiego.

Druga sprawa personalna to zarzuty postawione prezydent Hanna Zdanowskiej przez prokuraturę (do których prezydent się nie przyznaje). W wariancie optymistycznym nie stanie się nic, to znaczy prokuratura wycofa się z zarzutów, albo sąd prezydent uniewinni. Wariant pesymistyczny to wyrok skazujący, skutkujący pozbawieniem prezydent urzędu i zakazem ubiegania się o prezydenturę. Można mieć dystans do Hanny Zdanowskiej, ale ten drugi scenariusz oznaczałby trzęsienie ziemi w mieście, wyjątkowo niepożądane, także ze względu na starania o wystawę Expo.

Wreszcie last but not least, jak mawiają Anglicy, czyli właśnie Expo. W listopadzie 168 państw podejmie decyzję, czy organizację wystawy Expo w 2022 roku przyznać Łodzi, Rio de Janeiro, Buenos Aires czy Minneapolis. Wierzymy, że Łodzi.

Sławomir Sowa

Jestem dziennikarzem w redakcji Dziennika Łódzkiego, zajmuję się m.in. problematyką wojskową, biznesem i polityką

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.