Rocznica ataku Japonii na Pearl Harbour, czyli dlaczego słabszy atakuje pierwszy

Czytaj dalej
Sławomir Sowa

Rocznica ataku Japonii na Pearl Harbour, czyli dlaczego słabszy atakuje pierwszy

Sławomir Sowa

Od japońskiego ataku na Pearl Harbour, który przesądził o przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny mija dziś 76 lat, ale japońska decyzja o zaatakowaniu Ameryki nie przestaje zdumiewać.

Co sprawiło, że rosnąca w potęgę, ale przecież wciąż słabsza, uzależniona od importu strategicznych surowców Japonia, 7 grudnia 1941 roku uderzyła na gospodarczego giganta? Wydaje się, że jednym z czynników był swego rodzaju fatalizm, że tak czy inaczej nie da się uniknąć wojny ze Stanami Zjednoczonymi, a skoro tak, to lepiej samemu wybrać miejsce i czas pierwszej konfrontacji. Ale czy japońskie rachuby były pozbawione podstaw?

Japonia rozpychała się w Azji Południowo-Wschodniej od lat lat 30., a nowy impuls ekspansji nadało w 1940 roku przejęcie Indochin od Francji, co nie było specjalnie trudne po zdruzgotaniu Francji przez Niemców w Europie. Swoje posiadłości i wojska w tym regionie świata mieli też Brytyjczycy i Holendrzy, ale Holandia była już podbita, a egzystencja Wysp Brytyjskich była wciąż zagrożona. W takiej sytuacji jedynym poważnym przeciwnikiem były Stany Zjednoczone. Skuteczny atak na Pearl Harbour mógł wyeliminować flotę USA i na jakiś czas zapewnić Japończykom spokój w podbijaniu Azji Południowo-Wschodniej, a zanim Amerykanie by się pozbierali i odbudowali flotę, Japonia mogłaby stawić im skuteczny opór w oparciu o zajęte archipelagi.

Słabe rozpoznanie sprawiło, że japoński atak na Pearl Harbour w sensie militarnym był w zasadzie chybiony - zatopiono kilka pancerników, a lotniskowce, które stały się w tym rejonie świata decydującym orężem, były poza portem podczas ataku. Pół roku później to właśnie one rozgromiły japońską flotę w słynnej bitwie pod Midway.

A gdyby było inaczej? Gdyby amerykańskie lotniskowce „poczekały” w porcie na japońskie samoloty nurkujące i torpedowe? Odbudowa floty lotniskowców przez Amerykanów dałaby Japończykom znacznie więcej czasu, a kto wie, czy nie udałoby im się przejąć bazy na Midway.

Jak mogły wyglądać losy wojny na Pacyfiku pokazuje proste zestawienie. Rozległe obszary, które Japończycy zdobyli w ciągu niespełna roku, Amerykanie musieli później odzyskiwać przez trzy lata...

Sławomir Sowa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.