Resort zdrowia radzi: mnóżmy się jak króliki

Czytaj dalej
Fot. Pawel F. Matysiak
Renata Kudeł

Resort zdrowia radzi: mnóżmy się jak króliki

Renata Kudeł

Gruba kasa idzie na kampanię prorodzinną. Reklamuje ją spot, w której króliczy „tatuś” ma 63 dzieci. Wielu to oburza, ale są i tacy, których bawi.

Prawie trzy miliony złotych kosztuje kampania Ministerstwa Zdrowia promująca rozrodczość. Warszawskie studio filmowe „Propeller” stworzyło na tę okoliczność spot reklamowy, którego bohaterami są króliki. Króliczy „tatuś” chwalony jest w reklamie, emitowanej w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych w tzw. porach dużej oglądalności, za to, że ma 63 dzieci.

- Ta reklama wzbudza niesmak - twierdzą internauci, którzy w sieci nie pozostawiają na pomyśle „Propellera” i ministerialnej kampanii propagującej rozrodczość suchej nitki. W reklamie użyto również, poza sfilmowanymi króliczkami, wizerunku aktora, znanego z serialu „M jak miłość”. Na zdjęciu trzyma on w rękach... no właśnie, słodkiego króliczka.

Jak eksperci oceniają tę kampanię? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Kudeł

Najchętniej zajmuję się kulturą, sztuką, edukacją. Najciekawsi w mojej pracy są ludzie - ci mniej i bardziej znani, ale mający w życiu coś, co ich wyróżnia. Pasję, talenty, chęć niesienia pomocy innym. Najpiękniejsi są cisi bohaterowie, nawet ci niedzisiejszy, niemedialni. Pisać o nich to przywilej tego zawodu.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.