Reportaż z Armenii, czyli klaksony, Ararat i selfie z Lewandowskim

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Miłosz Bieniaszewski

Reportaż z Armenii, czyli klaksony, Ararat i selfie z Lewandowskim

Miłosz Bieniaszewski

Armenia była bardzo gościnna dla Polski. Nie dość, że piłkarze przegrali z drużyną Adama Nawałki 1:6, to na dodatek wspaniali okazali się Ormianie, którzy są bardzo gościnnym i serdecznym narodem.

Erywań to największe miasto i stolica Armenii. Nie brakuje w nim śladów poprzedniej epoki, ale coraz więcej jest miejsc nowoczesnych. Dzień przed meczem udało nam się choćby trafić na multimedialny pokaz fontann, któremu towarzyszył koncert. Na każdym kroku można też spotkać przeróżne knajpki serwujące miejscowe frykasy, w których nawet w ciągu dnia może być problem ze znalezieniem stolika dla kilku osób. Są też jednak miejsca, i to w ścisłym centrum, gdzie budynki są mocno zaniedbane i jeszcze trochę czasu minie, nim wszystko zostanie odnowione.

Lotnisko Wyspą Wynalazków

Po wylądowaniu na lotnisku, w zasadzie, pierwszy kontakt tradycyjnie ma się z miejscowymi przewoźnikami. W końcu jakoś trzeba się dostać do hotelu. Port lotniczy stolicy Armenii umiejscowiony jest w pobliżu miejscowości Zwartnoc, ok. 10 kilometrów od centrum Erywania. Jako ciekawostkę można podać, że to tutaj kręcona była część scen w “Podróżach pana Kleksa”, a lotnisko “zagrało” Wyspę Wynalazców. Wracając jednak do tematu, to do miasta można się dostać na kilka sposobów. Przede wszystkim szybko przed oczami pojawiają się taksówkarze, którzy oferują transport “za grosze”. W końcu, po ustaleniu sumy można ruszyć, a po dotarciu na miejsce okazuje się oczywiście, że cena trochę urosła. Dalej nie są to jednak pieniądze powalające. Za trasę lotnisko-hotel zapłaciliśmy na polskie pieniądze ok. 50 złotych.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Miłosz Bieniaszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.