Relaks w pracy, czyli pracodawcy stawiają na wypoczętego pracownika

Czytaj dalej
Fot. materiały prasowe
Mateusz Tkarski

Relaks w pracy, czyli pracodawcy stawiają na wypoczętego pracownika

Mateusz Tkarski

O kompleksach biurowych największych koncernów technologicznych, jak Google, krążą legendy. Przyjazna przestrzeń, zielone strefy, parki rozrywki czy miejsca relaksu wyposażone w pokoje do gier komputerowych, przyrządy czy całe sale sportowe. Wszystko ma tworzyć przestrzeń, do której pracownicy będą z przyjemnością wracać, nie tylko w poczuciu obowiązku wykonania poleconych zadań.

Zapewnienie relaksu w czasie pracy to część smart workingu, czyli modelu zarządzania, w którym główny nacisk kładzie się na efekty pracy, a nie ilość godzin spędzonych za biurkiem. To podejście zaczerpnięte z zachodnich doświadczeń wchodzi do firm w kraju. Polega nie tylko na zapewnieniu miejsca do odpoczynku, ale stworzeniu warunków na pierwszy rzut oka niekojarzących się z tradycyjnym miejscem pracy. Może dlatego często dających efekty w postaci wyższej wydajności, kreatywności czy satysfakcji.

- Smart working bazuje na założeniu, że ważne są efekty, jakie przynosi nasza praca i to one, a nie ilość godzin spędzonych przy biurku powinny być miernikiem efektywności. Pociąga to za sobą większą elastyczność, jeśli chodzi o godziny i miejsce wykonywania obowiązków. Aby pracować efektywnie, nie musimy, a czasem nawet nie powinniśmy spędzać wielu godzin przy jednym stanowisku pracy. W niektórych sytuacjach naszą kreatywność lepiej pobudzi wygodna sofa w strefie relaksu, szybkie spotkanie na stojąco lub wykonanie zleconych obowiązków w zupełnie innym miejscu, poza firmą. Jednak taki model pracy wymaga zaufania wobec pracowników i zapewnienia im większej swobody w organizowaniu swojego czasu poświęcanego na realizację zadań - mówi Zuzanna Mikołajczyk, dyrektor ds. handlu i marketingu oraz członek zarządu Mikomax Smart Office, inicjatorka projektu badawczego Smart Working Guidebook for modern service centers in Poland.

Centra usług otwarte są na wprowadzenie smart workingu, czyli modelu zarządzania, w którym główny nacisk kładzie się na efekty pracy, a nie ilość godzin spędzonych za biurkiem - wynika z pierwszej części badania prowadzonego przez Mikomax Smart Office i ABSL, zrealizowanego na podstawie ankiety opracowanej przez firmę doradczą Variazioni. Badanie pokazało, że na stworzeniu atrakcyjnej przestrzeni równie mocno co pracownikam zależy kadrze menedżerskiej.

Niestandardowe warunki pracy są także atutem tworzącym przewagę konkurencyjną w zabieganiu o cenionych specjalistów. Przy wyborze pracodawcy znaczenie ma przestrzeń, w jakiej przyjdzie nam pracę wykonywać.

Co mają do zaoferowania łódzkie firmy? Przykładów jest wiele. Najczęściej pracownicy mogą odetchnąć od obowiązków, grając w piłkarzyki, ping-ponga czy bilard, posiedzieć na wygodnej sofie, słuchając odprężającej muzyki. W niektórych przestrzeniach można nawet grać na gitarze. Stałym elementem stref relaksu są kąciki multimedialne z konsolami do gier zapewniające atrakcje wizualne i dźwiękowe połączone z rywalizacją.

Fotele, hamaki czy leżaki to standard. W bardziej ekstrawaganckich strefach relaksu są ścianki wspinaczkowe, baseny z kulkami czy kuchnia, gdzie można coś upichcić. W nowym łódzkim biurowcu TomTomu - producenta systemów nawigacyjnych - na strefę relaksu przeznaczono całe ostatnie piętro. Do dyspozycji pracowników są tam: stół bilardowy, piłkarzyki, hamaki, huśtawki, a nawet siedziska w łódce...

O miejsca wypoczynku pracowników zadbano także w pierwszym biurowcu w Nowym Centrum Łodzi - Nowej Fabrycznej. Można tam pojeździć na rowerze stacjonarnym, odpocząć na balkonach i zielonych tarasach, które znajdują się na dwóch najwyższych piętrach budynku.

W Gdańsku w nowym biurze firmy Sii strefa relaksu będzie miała nie tylko siłownię, pokój dla karmiących matek, przestrzeń dla dzieci, ale nawet... zjeżdżalnię łączącą dwie kondygnacje.

- Komfortowe warunki, integracja zespołu i możliwość zregenerowania sił przyczyniają się do większego zadowolenia, satysfakcji oraz większej efektywności pracowników - mówi Michael Desmurs, dyrektor Sii Gdańsk. - Wówczas oni silniej identyfikują się z pracodawcą, są bardziej zmotywowani i dzięki temu wszyscy na tym korzystamy.

Mateusz Tkarski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.