Przygotowali prezent dla papieża, a „Księcia” ubrali w złoto i skórę

Czytaj dalej
Joanna Krężelewska

Przygotowali prezent dla papieża, a „Księcia” ubrali w złoto i skórę

Joanna Krężelewska

Wisława Szymborska mówiła, że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Książka jest fantastyczną przygodą, czasem podróżą, bywa wsparciem. Może zachwycać treścią, ale i jej wygląd może budzić podziw - takie właśnie książki od 30 lat tworzą Urszula Kurtiak i Edward Ley - w Koszalinie prowadzą Wydawnictwo Artystyczne Kurtiak i Ley.

Specjalizują się w unikatowych książkach bibliofilskich, które są drukowane na artystycznych papierach i ręcznie oprawiane w szlachetne materiały. Ich książki mają wartość podwójną - to dzieła literatury i dzieła sztuki. O ich klasie świadczą dziesiątki nagród i wyróżnień - m.in. Medale Zasłużony Kulturze - Gloria Artis czy przyznane przez prezydenta RP Złote Krzyże Zasługi za popularyzowanie sztuki introligatorskiej i promowanie kultury polskiej.

Książki na wystawie

W maju koszalinianie oficjalnie otworzyli pierwszą na świecie Galerię Książki Kolekcjonerskiej - w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 62. Wydarzenie połączone było z wernisażem książki w opracowaniu graficznym malarki Hanny Bakuły - poemat Włodzimierza Majakowskiego „Dobrze” ma... ponad 17 m długości! Prezentacja wydawnictwa cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że nie każdy chętny zmieścił się do Galerii.

W Koszalinie zaś, gdzie mieści się „serce” wydawnictwa, artyści zorganizowali premierę najnowszego dzieła - w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej odbył się wernisaż wydanego w zaledwie 88 egzemplarzach „Księcia” Niccolò Machiavellego. Wernisaż, bowiem każdą stronę tej książki można czytać i oglądać niczym obraz. Dlaczego „Książę”? - To bardzo ważny tekst w historii europejskiej kultury, ale i w literaturze światowej. Jego wartość jest nieprzemijająca - podkreśla Urszula Kurtiak. - Przez wieki był na indeksie, a dziś obarczony jest stereotypem. Zresztą od nazwiska pisarza utworzono pojęcie określające działania przewrotne i obłudne. Ja zachęcam do czytania „Księcia” ze świadomością okrucieństw czasów, w których żył Machiavelli.

Czyta się jak... powieść

Praca edytorska i graficzna nad książką trwała ponad rok. - Najpierw wybraliśmy tłumaczenie. Czytaliśmy je na głos i zastanawialiśmy się nad każdym słowem. Jeśli wykształcona trzydziestoletnia osoba miała problem ze zrozumieniem treści, zamienialiśmy słowa na bardziej współczesny ekwiwalent - opisuje Urszula Kurtiak.

Przekład Antoniego Sozańskiego został unowocześniony, długie frazy podzielone, jednak bez ingerencji w dzieło tłumacza. - Jestem bardzo zadowolona z tekstu. Przystosowałam go do dzisiejszej polszczyzny i mam pierwszą recenzję! Nasza klientka, kolekcjonerka z Krakowa, zadzwoniła powiedzieć, że zaczęła czytać „Księcia” i... że jest to fantastyczna powieść! Czyli tak się to dzieło teraz czyta - śmieje się Urszula Kurtiak.

W czasie pracy nad tekstem Sebastian Krupiński tworzył ołówkami, cienkopisami i rapidografem ilustracje na każdą ze stron książki. Namnożenie detali można podziwiać na powiększonych plakatach, które złożyły się na wystawę prezentowaną w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej przy pl. Polonii 1. Teksty są złocone.

- W oprawie po raz pierwszy użyliśmy techniki na wzór kurdybanu - to specjalnie dekorowana, tłoczona, złocona i srebrzona skóra. Dawniej obijano nią nawet ściany - podkreśla Urszula Kurtiak.

Ilustracje Wajdy

- Mamy szczęście współpracować z niezwykłymi artystami. Z nieżyjącym Andrzejem Wajdą robiliśmy „Wesele” Wyspiańskiego z jego ilustracjami, Andrzej Czeczot wykonał linoryty do polsko-angielskiego wydania „Jak wam się podoba” Szekspira - wspomina Edward Ley. - Przy „Księciu” współpracowaliśmy z Sebastianem Krupińskim, a piękno książkom, oprawiając je w skóry, nadała Anna Hałuszka.

Urszula Kurtiak i Edward Ley współpracują z wieloma artystami, ale to od ich pomysłu na książkę wszystko się zaczyna. Zdobione szlachetnymi kruszcami i kamieniami, zachwycające malowidłami, oprawione w skórę bądź w delikatne tkaniny, nawet pachnące - ich książki są niezwykłe. Dlatego trafiają w niezwykłe miejsca - na przykład do papieskich gabinetów.

Prezent dla papieża Jana Pawła II zamówił prezes PLL LOT. Ulubionym autorem Ojca Świętego był św. Jan od Krzyża, dlatego wybór padł na jego listy. Zostały wydrukowane na ręcznie czerpanym papierze i jak w średniowieczu - zamknięte w szkatule. Kasetka wysadzana była bursztynami w srebrze.

Książki sygnowane Kurtiak & Ley może mieć każdy. Na przykład „Książę” jest dostępny do wyczerpania limitowanego nakładu 88 egzemplarzy. Cena - 6800 zł. Poemat Owidiusza „O kosmetyce twarzy pań”, wydany na zwoju papirusu, można kupić za 700 zł, „Ucztę” Platona za 1200, a Trylogię Henryka Sienkiewicza za 8100 zł. Górnej granicy ceny nie ma - wyznaczy ją wyobraźnia klienta, jego zamówienie i życzenia.

Joanna Krężelewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.