Przez Bramę Miasta w świat wielkiej cyfryzacji. Są nowi najemcy

Czytaj dalej
Dariusz Pawłowski

Przez Bramę Miasta w świat wielkiej cyfryzacji. Są nowi najemcy

Dariusz Pawłowski

Według Badania społeczności IT 2020, przeprowadzonego przez BulldogJob we współpracy z Polskim Towarzystwem Informatycznym, w województwie łódzkim mieszka przeszło 6,2 proc. polskich specjalistów branży IT. Daleko nam co prawda jeszcze do województwa mazowieckiego, gdzie zamieszkuje 26 proc. rodzimych specjalistów IT, ale trend wiązania się reprezentantów tej dziedziny z Łódzkiem, a przede wszystkim ze stolicą regionu zdaje się być coraz bardziej wyraźny. I wygląda na to, że jest to jedno z nielicznych środowisk w Łodzi, które zarabia podobne kwoty, jak jego koledzy w Warszawie.

W Łodzi firmy sektora IT wygenerowały od lata ubiegłego roku do lata roku bieżącego aż 56 proc. popytu na powierzchnie biurowe. Największą transakcją w pierwszej połowie tego roku była umowa tak zwanego przednajmu 16 300 mkw. powierzchni biurowej w Fuzji, inwestycji zlokalizowanej między ulicami Piotrkowską, Tymienieckiego, Kilińskiego i Milionową, podpisana przez Fujitsu Technology Solutions. Dwie kolejne to renegocjacja z ekspansją 5700 mkw. w Sterlinga Business Center oraz nowa umowa międzynarodowej firmy GFT, dostarczającej oprogramowanie m.in. dla największych banków na świecie, w Bramie Miasta B (4700 mkw.).

GFT, co ważne, znacząco rozszerza skład swojego łódzkiego zespołu. Pomógł w tym grant Ministerstwa Rozwoju w wysokości 2,3 mln zł na utworzenie 210 nowych miejsc pracy, w tym 135 w Łodzi. Firma zatrudnia obecnie w Łodzi niemal pięciuset ekspertów z ponad 850 w całej Polsce. Łódzki oddział jest drugim co do wielkości w kraju i zarazem główną siedzibą przedsiębiorstwa w regionie. W Łodzi firma jest od 2007 roku, funkcjonując przez długi czas jako Rule Financial. Od 2014 roku GFT prowadzi operacje pod obecną marką. I to często bardzo intrygujące, jak na przykład budowa w pełni wirtualnego banku. - To wirtualne banki powodują dziś ruch w interesie i zmuszają te instytucje do inwestowania w technologie - zapewnia Przemysław Juszkiewicz, delivery manager GFT Poland. - Dziś głównym regionem, w którym dynamicznie rozwijają się banki wirtualne jest region Azji i Pacyfiku. Właśnie w Hongkongu od ponad półtora roku, wraz z ponad stuosobowym zespołem pracujemy przy budowie jednego z pierwszych na świecie banków wirtualnych. Powstaje on dla brytyjskiego giganta, banku Standard Chartered. Ten projekt rozpoczęliśmy w Łodzi i stąd pochodzą kluczowi eksperci zajmujący się między innymi budową infrastruktury chmurowej tego banku, czy zagadnieniami bezpieczeństwa cybernetycznego. Od lipca nasi łódzcy specjaliści wraz z koleżankami i kolegami z Hiszpanii pracują nad naszym własnym wirtualnym bankiem, który będziemy mogli oferować naszym klientom na całym świecie.

Co istotne, pandemia koronawirusa nie zmieniła planów dotyczących zajmowania przez GFT powierzchni biurowych: firma w Bramie Miasta wynajęła trzy piętra, choć w tym okresie niemal wszyscy eksperci przedsiębiorstwa pracowali w domach.

Przez Bramę Miasta w świat wielkiej cyfryzacji. Są nowi najemcy

- Sądzę, że nie wrócimy w pełni do takiej rzeczywistości, jak przed pandemią - mówi Wojciech Mach, managing director GFT Poland. - Nie będziemy już siedzieli tylko w biurach po osiem godzin dziennie, nasza praca przybierze różne, bardziej elastyczne formy. Ale wciąż biura mają do spełnienia ważną funkcję jako miejsca, gdzie ludzie się spotykają i budują relacje.

Reprezentanci sektora IT wskazują też, że przydałoby się większe zaangażowanie państwa w rozwój tej dziedziny gospodarki. - W Polsce branża IT, w porównaniu z krajami ościennymi, nie jest jeszcze, niestety, jakoś szczególnie subsydiowana- dodaje Wojciech Mach. - Znakomitym przykładem rozwoju tego sektora przy wsparciu państwa jest Estonia, ale na przykład w Bułgarii jest podatek liniowy w wysokości 15 procent, a w Rumunii, jeżeli skończyłeś lokalną uczelnię i pracujesz w branży IT, masz zerowy PIT. W Polsce jeszcze ciągle brakuje mechanizmów, które pokazałyby naprawdę, że ma to być Dolina Krzemowa Europy Środkowej, a potencjał ludzki ku temu tutaj jest.

Przez Bramę Miasta w świat wielkiej cyfryzacji. Są nowi najemcy

Inwestująca zaś w Fuzji Fujitsu Technology Solutions postanowiła zaopiekować się od września klasą informatyczną w Zespole Szkół Politechnicznych nr 9 w Łodzi i w ten sposób zainaugurować w tym mieście funkcjonowanie programu P-TECH. To powstałe w Stanach Zjednoczonych w 2011 roku i zainicjowane przez IMB globalne edukacyjne przedsięwzięcie (w Polsce działa już w szkołach w Katowicach i Wronkach). W ramach inicjatywy firmy z branży IT we współpracy z dyrekcją wybranych szkół technicznych, przygotowują, a następnie realizują program nauczania dla uczniów konkretnej klasy, objętej tym projektem. Program układany jest przez nauczycieli, pracowników firm i urzędników, a P-TECH to przykład partnerstwa publiczno-prywatnego - na świecie jest przeszło 220 szkół partnerskich angażujących ponad 150 tysięcy uczniów w dwudziestu czterech krajach wspieranych przez ponad 500 firm.

- P-TECH to bardzo wartościowa inicjatywa, mająca na celu pomoc w kształceniu młodych ludzi, wspieraniu ich w budowaniu ich własnej przyszłości. Wykłady, praktyki obserwacyjne, ale także program mentorski, który P-TECH oferuje, pozwolą uczniom nie tylko pogłębić wiedzę techniczną, ale też lepiej poznać oczekiwania potencjalnych, przyszłych pracodawców czy też dowiedzieć się, jakie umiejętności interpersonalne i komunikacyjne są poszukiwane, a wręcz pożądane na rynku pracy - mówi Aleksandra Durzyńska-Prochowska, dyrektor zarządzająca Poland GDC (Łódź i Katowice) oraz członek zarządu Fujitsu Technology Solutions

.

Obecnie w P-TECH zaangażowanych jest kilkudziesięciu pracowników Fujitsu ze wszystkich linii biznesowych oraz działów wspierających i cały czas zgłaszają się nowe osoby.

- To ogromna wartość edukacyjna dla nas. Program P-TECH, dzięki kontaktowi naszych pracowników z uczniami, pozwala powoli, krok po kroku, zmniejszać barierę między środowiskiem szkolnym a korporacyjnym. Dzięki temu wejście młodego człowieka na rynek pracy będzie mniejszym szokiem. To jest głównym celem P-TECH i do tego wspólnie dążymy - mówią Marko Radović, kierownik działów Business Process Services, Program & Project Services oraz Service Desk & Service Management (Acting), a także executive sponsor programu P-TECH z ramienia Fujitsu w Katowicach oraz David John Deane, pierwszy dyrektor zarządzający Poland GDC, obecnie IT operations manager, pełnomocnik polskiego zarządu oraz executive sponsor programu P-TECH z ramienia Fujitsu w Łodzi.

Przez Bramę Miasta w świat wielkiej cyfryzacji. Są nowi najemcy

I właśnie edukacja ma dla tej branży kluczowe znaczenie - w Łodzi to informatycy otwierają listę absolwentów uczelni z najwyższymi zarobkami. Drugim elementem jest mobilność - w badaniu BulldogJob aż 87 proc. osób jako główny powód motywujący do zmiany pracy wskazało lepsze pieniądze. Specjaliści wskazują, że sektor IT jest obecnie rynkiem pracownika, gdzie firmy rywalizują o najlepszych kandydatów (największa grupa zmienia pracę średnio co dwa-trzy lata - łącznie 44 proc.). Branża IT w Łodzi ma zatem dużą przyszłość.

Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.