Prof. Jacek Popiel. Jak rektor PWST objął władzę na UJ

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banaś
Julia Kalęba

Prof. Jacek Popiel. Jak rektor PWST objął władzę na UJ

Julia Kalęba

- Gdy w Polsce źle się dzieje, uczelnia ma obowiązek zabrać głos. Milczenie byłoby rodzajem grzechu zaniechania - mówi prof. Jacek Popiel, literaturoznawca i teatrolog, który od 1 września przejmie funkcję rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Trudny moment na przejęcie uczelni.

Dopóki nie wybuchła pandemia, miałem świadomość, że gdybym został rektorem, wkraczam w rzeczywistość wprowadzania nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Ale nikt nie przewidywał, że nałoży się na to kryzys związany z pandemią.

Co teraz na pierwszym miejscu w swoim programie umieściłby 306. rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego?

Koronawirus sprawia, że zagwarantowanie bezpieczeństwa pracownikom i studentom staje się pierwszym i najważniejszym zadaniem rektora. Drugą kwestią jest zarządzanie budżetem w sytuacji dodatkowych wydatków związanych z pandemią. Wreszcie poszukiwanie rozwiązań, w jaki sposób nie utracić międzynarodowych kontaktów pracowników, studentów i doktorantów. Tego, co było wielkim kapitałem Uniwersytetu.

Na niepewność czasu odpowie silna ręka władz uczelni? Ustawa, o której pan wspomniał, daje rektorom szczególne uprawnienia.

Mam świadomość wielkiej władzy, jaką dostał rektor w świetle nowych przepisów, ale to, co przedstawiłem jako podstawowe hasło programu wyborczego - „Uniwersytet - Wspólnota dialogu” - w praktyce oznacza, że jednak najważniejsze decyzje dotyczące funkcjonowania Uniwersytetu chciałbym podejmować po wsłuchaniu się w dialog wspólnoty akademickiej: pracowników, badaczy, studentów, doktorantów.

Czytaj więcej.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Julia Kalęba

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Zbigniew Rusek

Co do humanistyki to - niestety - absolwenci tych kierunków to przyszli bezrobotni z wyższym wykształceniem, lub osoby te wykonują pracę niezgodną z kierunkiem i poziomem wykształcenia. Dlatego też na pewnych kierunkach powinno się ograniczyć liczbę studentów. Bywa, że nawet doktorat nie gwarantuje zatrudnienia, czego dowodem jest piszący te słowa (dawno temu utracił pracę w PAN a obecnie jest na bezrobociu, mimo pisania licznych podań o pracę).

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.