Prezydencki pomnik

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Sławomir Sowa

Prezydencki pomnik

Sławomir Sowa

Jeśli w Polsce chce się zaszkodzić nielubianej osobie publicznej, najłatwiej puścić w obieg wieść, że będą stawiać jej pomnik.

Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego Sławomir Sowa

Tak stało się w Łodzi, gdzie w najnowszej edycji budżetu obywatelskiego pojawił się niewinny wniosek o postawienie pomnika prezydent Hannie Zdanowskiej, za okrągłą sumę stu tysięcy złotych.

Fakt, że Hanna Zdanowska nie ma z tym pomysłem nic wspólnego, ma już niewielkie znaczenie. Kto będzie pamiętał o takim drobiazgu? Wystarczy samo hasło, że „chcą Zdanowskiej postawić pomnik” i robiąca wrażenie kwota. Jak to działa, wystarczy poczytać komentarze na naszej stronie internetowej. Jest trochę hejtu, trochę śmiechu.

Ale wyobraźmy sobie, że wniosek spełni wymogi formalne, urzędnicy pozytywnie go zweryfikują, zdobędzie wystarczającą liczbę głosów i pomnik prezydent Zdanowskiej powstanie. Niemożliwe? A dlaczego nie? Nie takie rzeczy u nas przechodzą. I kto się będzie wtedy śmiał?

Sławomir Sowa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.