Poznaj willę rodziny Ceausescu, która wygląda jak Wersal

Czytaj dalej
Zbigniew Marecki

Poznaj willę rodziny Ceausescu, która wygląda jak Wersal

Zbigniew Marecki

W siedzibie dyktatora nie było służby, ale grupa dobrze opłacanych pracowników. W pałacyku każdy członek rodziny Ceausescu miał swój apartament z luksusowymi sypialniami i łazienkami.

To najnowsze muzeum w Bukareszcie działa od marca 2016 roku. Pokazuje, jak żyła rodzina Nicolae Ceausescu, komunistycznego dyktatora Rumunii. W księdze gości można znaleźć wpisy wielu Polaków. Nicolae Ceaușescu rządził Rumunią prawie ćwierć wieku. Choć robił to w imieniu ludzi pracy, to praktycznie był komunistycznym królem, który lubił przepych i splendory. Był bardzo bogaty, bo według oficjalnych danych razem z rodziną posiadał prawie 30 rezydencji w Rumunii oraz 21 prezydenckich apartamentów w ambasadach na świecie. Główna rezydencja, w której mieszkał razem z żoną Eleną oraz dziećmi - Zoe, Valentinem i Nicu - mieściła się przy Bulwarze Primaverii nr 50 w Bukareszcie.

Willa w najdroższej dzielnicy w mieście

Dyktator mieszkał w niej już przed całkowitym przejęciem władzy, od 1965 r. aż do aresztowania w 1989, gdy w trakcie rumuńskiej rewolucji, po krótkim procesie, razem z żoną został rozstrzelany.

Od marca 2016 roku można zwiedzać tę 800-metrową willę, która ma 80 pokoi oraz m.in. salę kinową, basen, saunę, salę fizjoterapeutyczną i podziemny schron. Jest położona w dzielnicy Primăvera, znajdującej się w północnej części Bukaresztu. Ta część rumuńskiej stolicy jest jedną z najdroższych dzielnic w mieście, bo od lat mieszkają tam politycy i lokalni celebryci. Po II wojnie światowej największe domy w dzielnicy zamieszkiwały rodziny członków Komitetu Centralnego Rumuńskiej Partii Komunistycznej. W większości te domy miały duże ogrody z tyłu, były otoczone wysokimi murami, a strzegli je milicjanci przesiadujący w specjalnych budkach, usytuowanych obok ozdobnych bram wejściowych wykonanych z giętej stali. Począwszy od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku rumuńska nomenklatura zaczęła budować w dzielnicy Primăvera dwory, z wieloma pokojami, parkami i basenami.

Elegancki budynek z dużymi piwnicami

Willa, a raczej pałacyk, który zajmowała rodzina Ceaușescu, należała do najbardziej okazałych budynków. Z zewnątrz to elegancki pałacyk z dwoma kondygnacjami nad ziemią i dwoma kondygnacjami podziemnymi, który otacza wykwintny ogród z pięknie utrzymanymi i barwnie kwitnącymi latem hortensjami. Wnętrze ma iście królewski układ, bo - poza gabinetami do pracy i pomieszczeniami, gdzie przyjmowano oficjalnych gości - zawiera także część prywatną z osobnymi apartamentami dla wszystkich członków rodziny oraz pokój wypoczynkowy ze sporym barem, salę kinową na kilkanaście osób, przebieralnie z licznymi szafami i schowkami, ekskluzywne SPA, wykwintny basen, oranżerię oraz - niepokazywane zwiedzającym - kuchnię, schron i zaplecze socjalne dla obsługi.

- W czasach Ceaușescu tu nie było służby, tylko grupa dobrze opłacanych pracowników - podkreśla mówiący po angielsku przewodnik, dla którego ważne jest, że cały wystrój willi został wykonany tylko z materiałów dostępnych na terenie Rumunii.

Przewodnik informuje także, że wystrój willi wybrany został przez żonę Ceausescu, Elenę. Najczęściej opisuje się go jako neoklasyczny z elementami innych stylów historycznych, choć - sądząc po wpisach w księdze gości - turystom z Polski często kojarzy się z kiczem.

Dary dla dyktatora przetrwały do dziś

Nie da się jednak ukryć, że na zwiedzających robią wrażenie kryształowe żyrandole z Medias, drewniane panele z najlepszego rumuńskiego drewna, rumuńskie marmury, kolorowe szkła czy stylizowane na antyczne mozaiki pokrywające podłogi i ściany. Można także oglądać obrazy wybitnych rumuńskich malarzy, zbiór strojów i futer Eleny Ceausescu oraz liczne prezenty otrzymane przez dyktatora od innych światowych liderów, takich jak Kim Ir-Sen, angielska królowa Elżbieta czy szach Iranu. Inny charakterystyczny element wystroju to ozdobne fontanny, które zwykle tworzą całość z zielenią tarasów i oranżerii. Kryty basen to także niewątpliwie dzieło sztuki.

- Zasadniczo można tu zobaczyć, co było najlepsze w rumuńskim wystroju wnętrz w drugiej połowie XX wieku - podkreśla przewodnik.

Kombatanci rewolucji zwiedzają willę za darmo

Podczas trwającej ponad godzinę wycieczki po willi zwiedzający ani razu nie usłyszeli, kto zapłacił za te wszystkie luksusy. Nic więc dziwnego, że w księdze gości można przeczytać wiele zachwytów ze strony gości z Zachodu. Jedynie turysta z Małopolski napisał, że teraz rozumie, dlaczego rewolucjoniści zabili znienawidzonego dyktatora, choć, jak się rozmawia z Rumunami, to zdania na temat Ceausescu są podzielone.

Willę można zwiedzać w grupach składających się z minimum 5 i maksymalnie 15 osób. Grupy prowadzą wyspecjalizowani przewodnicy mówiący po rumuńsku lub angielsku. Zwiedzanie przez osoby z niepełnosprawnością ruchową nie jest jeszcze możliwe ze względu na konfigurację budynku. Budynek jest otwarty dla zwiedzających od środy do niedzieli, w godzinach od 10 do 18, ale jest zamknięty dla publiczności w poniedziałki i wtorki przez cały rok i święta państwowe. Kasa biletowa zostaje zamknięta 45 minut przed końcem programu zwiedzania. Bilety kosztują zwykle 30 lei. Kombatanci rumuńskiej rewolucji mogą zwiedzać willę dyktatora za darmo.

Pracował także w wielkim budynku

Ceausescu jako człowiek, który pochodził z biednej rodziny, lubił wielkość i przepych, więc gdy w latach 70. ubiegłego wieku w Bukareszcie doszło do trzęsienia ziemi, wykorzystał ten fakt, aby wyburzyć jedną szóstą miasta, w tym 22 cerkwie, a na tym miejscu zbudować tzw. Dom Ludowy, do którego docierały przestronne ulice otoczone wysokimi kamienicami w klasycystycznym stylu. Za jego czasów tam funkcjonowała centrala komunistycznej partii.

Rozpoczęcie budowy pałacu wymagało przesiedlenia około 40 000 ludzi z terenu planowanej inwestycji. Pracę nadzorował sztab 700 architektów, a na placu budowy pracowało 20 tysięcy robotników. Po rewolucji ustrojowej w Rumunii w 1989 pałac był ukończony w 80 procentach. Teraz w budynku, który pod względem powierzchni zajmuje 2. miejsce na Ziemi, działa rumuński parlament, a turyści mogą zwiedzać 30 z 1100 pomieszczeń w budynku.

Zbigniew Marecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.