Politycy grillują siebie, a my polityków, czyli bardzo długi weekend po polsku

Czytaj dalej
Fot. Marcin Bereszczyński
Jacek Pająk

Politycy grillują siebie, a my polityków, czyli bardzo długi weekend po polsku

Jacek Pająk

Hanna Zdanowska z PO przy foodtruckach, A Waldemar Buda z PiS przy pomidorach. Ruszyła kampania wyborcza. Politycy zaczęli się grillować, ale większość z nas wybiera kaszankę, kiełbaskę i karkówkę...

I znów mamy najdłuższy weekend nowoczesnej Europy. Ci, którzy wzięli trzy dni urlopu mają aż 9 dni wolnego. Prawdziwą majówką cieszą się studenci i inni uczniowie; no może poza maturzystami, bo ci już w piątek rozpoczynają zmagania z tak zwanym egzaminem dojrzałości. Tak zwanym, bo prawdziwym jest samo życie.

Ale wracając do majówki i prawdziwego życia... Taki bardzo przedłużony weekend Polakom należy się jak mało komu. Tak przynajmniej wynika z liczb. Statystycznie bowiem, według agencji Kantar Millward Brown, pracujemy 45 godzin tygodniowo, czyli o 5 dłużej niż powinniśmy według cywilizowanych standardów. To ponoć plasuje nas w czołówce najbardziej zapracowanych narodów. Tym milej poczuć więc zapach „wolnego”.

Jaką zatem ma ono woń. Pierwsze skojarzenie? Oczywiście kaszanki, karkóweczki, kiełbaski itd. W końcu pierwsza majówka to już od lat nieformalne Narodowe Święto Grillowania. W tej sztuce mistrzami są politycy, którzy podpiekają się wzajemnie, ale zapaszek, który się wtedy nad nimi unosi nie jest zbyt przyjemny. A sezon na grillowanie wśród rządzących zaczął się na dobre, bo nieformalnie w całej Polsce ruszyły kampanie wyborcze przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. W Łodzi poseł PiS Waldemar Buda, kandydat do fotela prezydenta, pojawił się przy straganie z pomidorami, a obecnie rządząca Hanna Zdanowska wystąpiła przy foodtruckach. Z kolei wszystko wskazuje na to, że protestujący rodzice niepełnosprawnych dzieci spędzą majówkę w pustym Sejmie, bo parlamentarzyści wyjadą na majówkę podziwiać łono natury. Wspomniani rodzice zatem poczują zapach osamotnienia, czego doświadczają od lat.
Równie nieprzyjemnie podziała pewnie na kierowców przy dystrybutorach wyziewy drożejącego paliwa.

W każdym razie znając naszą narodową naturę, biesiadując przy ruszcie z przypalającą się kiełbaską będziemy „grillowali” wszystko i wszystkich... Tak czy siak życzę wszystkim miłego wypoczynku. Należy się nam.

Jacek Pająk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.