Politechnika Białostocka. Niezwykła roślina o niezwykłych właściwościach. Na Podlasiu jest jedyna w kraju uprawa różeńca górskiego

Czytaj dalej
Magda Ciasnowska

Politechnika Białostocka. Niezwykła roślina o niezwykłych właściwościach. Na Podlasiu jest jedyna w kraju uprawa różeńca górskiego

Magda Ciasnowska

Alina i Mirosław Romaniuk mają na skraju Puszczy Białowieskiej jedyną w Polsce uprawę różeńca górskiego. Zainspirowali naukowców z Politechniki Białostockiej, by rozpocząć badania nad tą niezwykłą rośliną. Uczelnia pozyskała na ten cel ponad 2,5 mln złotych. Roślinę bada dr Ewa Zapora

Romaniukowie mieszkają w Nowokorninie w gm. Hajnówka – wsi położonej na obrzeżach Puszczy Białowieskiej. Ćwierć wieku temu postanowili na swojej ziemi zasadzić nietypową jak na polskie warunki roślinę.

– Człowiek zawsze szuka jakichś ciekawych rzeczy, jakichś innowacji – uśmiecha się Mirosław Romaniuk. – Ja zawsze interesowałem się roślinami, to moje hobby. I swego czasu dużo czytałem o różeńcu, więc chciałem sprawdzić, czy taka górska roślina zaaklimatyzuje się u nas, na Podlasiu.

Mężczyzna ściągnął sadzonki zza granicy. Ich aklimatyzacja nie była wcale taka oczywista. Różeniec górski można bowiem spotkać głównie w górach środkowej Azji, przede wszystkim na terenie Ałtaju (autonomiczna republika, wchodząca w skład Federacji Rosyjskiej, leżąca w południowej części zachodniej Syberii). Roślina ta występuje też w naszym klimacie, ale tylko na terenach chronionych – w parkach narodowych Sudetów i Karpat.

– Różeniec na szczęście się przyjął – opowiada gospodarz z Nowokornina. – I jako że rośnie na słynącym z mrozów Podlasiu, ma się całkiem dobrze.

Co więcej, prawdopodobnie w podhajnowskim Nowokorninie istnieje jedyna uprawa różeńca w kraju.

Gospodarzom to jednak nie wystarczy. Zależy im bowiem na tym, by uprawiany przez nich tak zwany „złoty korzeń” cechował się jak najwyższą jakością. Dlatego z prośbą o pomoc zwrócili się do naukowców z Politechniki Białostockiej.

2,5 mln zł na badania nad złotym korzeniem

Złotym korzeniem zainteresowali się naukowcy z Instytutu Nauk Leśnych Politechniki Białostockiej. Od kilku lat zajmują się grzybami rosnącymi głównie na terenie Puszczy Białowieskiej. Stworzyli Bank Ekstraktów z Grzybów, który stwarza szerokie pole do badań. Teraz zaś na warsztat wezmą różeńca górskiego.

– Chcemy wspomóc państwa Romaniuków w ich niekonwencjonalnej i zaskakującej uprawie – wyznaje dr Ewa Zapora, kierownik projektu „Różeniec górski – innowacyjna uprawa, innowacyjny surowiec”. – Małżeństwo to praktycznie od 2000 roku prowadzi tę hodowlę metodą prób i błędów, rozmnażając różne odmiany i populacje różeńca. Chcieliby, by produkowany przez nich surowiec cechował się jak najwyższymi parametrami jakościowymi. Chodzi tu głównie o jak najwyższe zawartości związków bioaktywnych, które są odpowiedzialne za właściwości różeńca. W końcu jeśli surowiec będzie spełniał wysokie wymagania jakościowe, będzie mógł stanowić wartościowy produkt do sprzedaży.

Pracownicy Instytutu Nauk Leśnych Politechniki Białostockiej zrobili „burzę mózgów“, gdyż musieli znaleźć odpowiedź na pytanie, co zrobić, by ich współpraca z gospodarzami z gminy Hajnówka była komplementarna i żeby efekt był satysfakcjonujący dla obu stron. W efekcie powstał projekt, na którego realizację uczelnia pozyskała ponad 2,5 mln złotych z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020.

Realizacja projektu potrwa dwa lata i będzie podzielona na cztery etapy. Na początku, już tej wiosny, naukowcy zrobią dokładny przegląd tego, co dzieje się na polu. Zbadają obecne tam populacje różeńca i określą, które z nich zawierają najwięcej substancji bioaktywnych.

- Uprawa roślin leczniczych jest w dzisiejszych czasach bardzo promowana – podkreśla dr Ewa Zapora. – Odbiorców krajowych i zagranicznych jest wielu, a ich liczba ciągle wzrasta. Zarówno przemysł farmaceutyczny i zielarski, który wytwarza leki czy herbaty ziołowe, jak i przemysł spożywczy, który produkuje suplementy, dodatki do żywności czy przyprawy, a także rosnący w siłę przemysł kosmetyczny i spirytusowy – one wszystkie wymagają surowców o jak najwyższych parametrach jakościowych.
Kiedy naukowcy ustalą, która populacja różeńca jest najbardziej wartościowa, będą chcieli ją rozmnożyć. W laboratorium opracują technologię hodowli mikroklonalnej. To popularna metoda, polegająca na hodowaniu danej rośliny w warunkach in vitro. W ten sposób są rozmnażane m.in. holenderskie tulipany. Kolejnym etapem działań Politechniki Białostockiej będzie stworzenie całej linii technologicznej do przygotowania surowca.

– Będzie to innowacyjna, ekologiczna linia, za pomocą której pan Romaniuk będzie mógł przygotowywać surowiec – wyjaśnia dr Ewa Zapora. – Po zbiorze różeńca istotne będzie to, by każde kolejne działania wykonywać zgodnie z zasadami Dobrych Praktyk Upraw i Zbioru. Kłącza z korzeniami trzeba umyć, pokroić i wysuszyć. To ostatnie – koniecznie w odpowiedniej temperaturze! Zbyt wysoka mogłaby spowodować degradację cennych związków – przestrzega.

Następnie z tak otrzymanego surowca – najpierw w skali laboratoryjnej, a potem we współpracy z jedną z podlaskich firm w warunkach półprzemysłowych – będzie powstawał gotowy, innowacyjny produkt - ekstrakt z różeńca. To właśnie tego oczekują producenci z branży farmaceutycznej czy fitofarmaceutycznej.

– Znaleźliśmy w naszym regionie firmę, która zajmuje się produkcją ekstraktów – przyznają naukowcy z Politechniki Białostockiej. – Już wcześniej byli zainteresowani różeńcem. Próbowali go nawet ściągać z Syberii, ale okazało się, że to, co przyjechało, niekoniecznie było wystarczająco dobre jakościowo. Dla nich sytuacja, że producent będzie na miejscu, jest idealna.

Korzeń o niezwykłych właściwościach

Różeniec górski to roślina lecznicza, znana też pod nazwą „złoty korzeń”. Wzmianki o jej leczniczych właściwościach pochodzą sprzed 1200 lat i zostały odnalezione w Tybecie. Jest też stosowana w tradycyjnej medycynie rosyjskiej, skandynawskiej oraz wielu innych krajów.

Wyniki badań wskazują, że różeniec górski zawiera związki aktywne, które wykazują silne działanie przeciwdepresyjne i przeciwstresowe. To obecnie szczególnie pożądane właściwości, gdyż blisko 80 proc. chorób ma podłoże nerwicowe i psychologiczne. Poza tym różeniec korzystnie wpływa na mięsień sercowy, działa przeciwnowotworowo, wspomagająco na układ odpornościowy i wzmaga wydolność organizmu.

Na rynku znajdziemy suszone kłącza z korzeniami różeńca. Możemy je samodzielnie pokroić i zrobić z nich na przykład herbatę.
– My sami robimy z niej smaczne nalewki. I wydaje się, że działają, bo – mimo sędziwego wieku – mamy jeszcze trochę siły i odporności – śmieje się pan Mirosław.

Na rynku dostępne są też suplementy zawierające „złoty korzeń“. A ponieważ dobry jakościowo ekstrakt z różeńca zdobyć jest dosyć trudno, produkty te do tanich nie należą.

Na plony trzeba czekać latami

Do łatwych nie należy też i sama uprawa różeńca. Na plony trzeba czekać bowiem latami!

Pozostało jeszcze 22% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Magda Ciasnowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.