Jakub Roszkowski

Pogoda nad morzem. Wczasy pod chmurką, czyli bardzo mokre lato

Ratownicy z Mielna, którzy tradycyjnie zakończyli sezon "białymi delfinami" również narzekali na wakacyjną pogodę. Fot. Radek Koleśnik Ratownicy z Mielna, którzy tradycyjnie zakończyli sezon "białymi delfinami" również narzekali na wakacyjną pogodę.
Jakub Roszkowski

Sześć słonecznych dni w czerwcu i tylko pięć dni słońca w lipcu. Nic więc dziwnego, że w szczycie sezonu wczasowicze znad morza uciekli.

To było jedno z najchłodniejszych, a także najbardziej mokre lato ostatnich kilku dekad. Razem z Krzysztofem Ściborem, szefem Biura Prognoz Calvus, który od wielu lat przygotowuje dla nas prognozy pogody, sporządziliśmy raport z wakacji.

Co wiemy? Że było mokro, chłodno i choć w sierpniu pogoda znacznie się poprawiła, to wczasowicze już nie wrócili. Ale po kolei.

Niepokojące sygnały pojawiły się już w czerwcu. 4, 13, 14 oraz 21 i 27 dnia tego miesiąca termometry pokazały nad morzem w regionie koszalińskim jedynie 16 stopni Celsjusza. Wprawdzie rok wcześniej było jeszcze chłodniej, bo jedynie 14 stopni Celsjusza - tyle pokazały 12 czerwca termometry w Kołobrzegu - to jednak wtedy, w 2016 roku, było to jednorazowe takie zdarzenie.

- Tymczasem teraz tak niska temperatura odnotowana była aż pięciokrotnie - podkreśla Krzysztof Ścibor. Synoptyk zauważa również, że w czerwcu tego roku mieliśmy aż 15 dni deszczowych i jedynie sześć dni ze słońcem. Reszta to dni po prostu pochmurne.

- Najwyższą temperaturę czerwca odnotowaliśmy 9 i 29 dnia tego miesiąca. Było to 27 stopni Celsjusza - dodaje jeszcze szef Biura Prognoz Calvus.

Lipiec 2017 był prawdopodobnie najbrzydszy, najbardziej mokry od wielu lat. Już ubiegłoroczny wydawał się jednym z najgorszych, bo miał jedynie siedem dni słonecznych. Tymczasem w tym roku w lipcu mieliśmy tylko pięć dni słońca i aż 10 dni deszczowych. W pozostałe na niebie przeważały chmury.

- W lipcu tylko jednorazowo temperatura powietrza w regionie od Kołobrzegu po Darłowo sięgnęła 30 stopni Celsjusza. Był to 30 lipca. Wtedy, na ten jeden dzień, dotarło do nas gorące, zwrotnikowe powietrze. A powinno zadomowić się u nas przynajmniej na pół lipca i początek sierpnia - zauważa jeszcze synoptyk.

Kiepska pogoda z czerwca i lipca tak dała się we znaki wczasowiczom, że ci po prostu wyjechali, nie czekając na koniec lata. Jak liczyła burmistrz Mielna, jej gminę opuściło około 30 procent wczasowiczów. Tymczasem sierpień był już ładny. Nawet bardzo ładny. W tym miesiącu mieliśmy aż 22 dni ze słońcem i tylko cztery dni z deszczem. Temperatura powietrza często sięgała 27 stopni. Ale wczasowicze już jednak nie wrócili.

Jakub Roszkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.