Marcin Bereszczyński

Po co miastu sesje „interwencyjne”?

Po co miastu sesje „interwencyjne”? Fot. pixabay.com
Marcin Bereszczyński

Ile kosztuje przeprowadzenie sesji Rady Miejskiej? - takie pytanie usłyszał w środę skarbnik miasta Krzysztof Mączkowski. Nie był w stanie odpowiedzieć, zanim tego nie przeliczy.

Skąd pytanie o koszt obrad? W środę odbyła się kolejna „interwencyjna” sesja Rady Miejskiej, której nie było w harmonogramie obrad. Chodziło o wprowadzenie zmian w budżecie Łodzi, aby można było złożyć wniosek o unijne dofinansowanie. Termin mijał 22 maja, stąd nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej.

Po co miastu sesje „interwencyjne”?

To nie pierwszy raz. W kwietniu była identyczna sytuacja, tylko chodziło o inny obszar rewitalizacji. W dodatku tydzień temu też odbyły się obrady spoza harmonogramu. Tym razem urzędnikom spieszyło się, żeby uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego, zanim deweloper dostanie decyzję o warunkach zabudowy dla wieżowców przy botaniku. UMŁ tłumaczy, że nie można było przygotować projektów uchwał wcześniej, więc były na ostatnią chwilę, czyli na sesję „interwencyjne”.

Wielu radnych wyraziło ostatnio niezadowolenie z racji częstych sesji „interwencyjnych”. Muszą zwalniać się z pracy, a później nadrabiać zaległe projekty w prywatnym czasie. Urzędnicy magistratu są odrywani od codziennych obowiązków, aby uczestniczyć w nadzwyczajnych obradach, co też wymusza komplikacje. Stąd pytanie o koszty, bo przecież trzeba zapłacić za pobrany prąd, napoje dla radnych i gości, a także za wydruk dokumentów. Wiem, że dla urzędu są to pewnie niewielkie koszty, ale jeśli „interwencyjne” sesje będą się powtarzać, to uzbiera się znaczna kupka pieniędzy.

Marcin Bereszczyński

Jestem dziennikarzem "Dziennika Łódzkiego".
Zajmuję się samorządem, spółkami komunalnymi, komunikacją miejską, drogami, koleją, autostradami, rynkiem nieruchomości i inwestycjami.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.