PiS nie powie pas

Czytaj dalej
Fot. Marek Szawdyn
Sławomir Sowa

PiS nie powie pas

Sławomir Sowa

Apogeum kryzysu sejmowego mamy już chyba za sobą, niezależnie od tego, czy opozycja zje wigilijną kolację w domu, czy na mównicy marszałka Kuchcińskiego.

Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego Sławomir Sowa

Jarosław Kaczyński, który od piątku praktycznie się nie odzywał, objawił się na scenie w starannie dobranym momencie, gdy zamach w Berlinie i nadchodzące święta wypchnęły z centrum uwagi nieco już nużącą okupację sali plenarnej Sejmu przez PO i Nowoczesną.

Kilkudniowy kryzys zapewne rozejdzie się po kościach i opozycja bezpośrednio na konflikcie nic nie ugra. To PiS trzyma dalej karty w ręku i nie wygląda na to, aby miało w którymkolwiek momencie powiedzieć pas. Ta próba sił dowodzi jednak, że opozycja choć rozbita i skłócona, ma nadal spore zasoby mobilizacyjne.

Wracając do metafory karcianej: do stołu wrócił stary gracz Donald Tusk. Na razie ma słabe karty i nic nie licytował, ale dał wyraźny sygnał, że ma ochotę wrócić do gry.

Sławomir Sowa

Jestem dziennikarzem w redakcji Dziennika Łódzkiego, zajmuję się m.in. problematyką wojskową, biznesem i polityką, ale lubię zanurkować w historię, zarówno tę lokalną, jak i powszechną, żeby poszukać punktów odniesienia i zdobyć dystans do tego, co dzieje się na bieżąco. Zainteresowania? Te zawodowe wyrastają z osobistych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.