Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Paweł Kuzik: W Tajlandii reprezentowałem Polskę, a także Łódź

Czytaj dalej
Fot. Krzytszof Szymczak
Anna Gronczewska

Paweł Kuzik: W Tajlandii reprezentowałem Polskę, a także Łódź

Anna Gronczewska

Rozmowa z Pawłem Kuzikiem, projektantem mody.

Niedawno wrócił pan z Tajlandii, gdzie reprezentował Polskę na Święcie Jedwabiu. Nowy rok zaczął się więc dobrze?

Tak. Dostałem zaproszenie z Ambasady RP w Bangkoku, by reprezentować Polskę na organizowanym w Tajlandii Święcie Jedwabiu. Organizowane jest co roku, bo produktem narodowym tego kraju jest właśnie jedwab. Wzięli w nim udział projektanci z 47 krajów. Trzeba było zaprojektować kolekcję z tajskiego jedwabiu. Była prezentowana podczas tego święta. Na pokazach był premier, ministrowie Tajlandii. Były też dziewczyny z Miss Universum i też brały udział w pokazach. Ja przygotowałem też między innymi stroje dla polskiego ambasadora i jego żony, a także dla naszej Miss Polonia. Wystąpiła jako jedyna w zielonej kreacji. Skradła show!

Reprezentował pan Polskę, ale również Łódź. W Tajlandii znają choć trochę nasze miasto?

Z polskich miast kojarzyli głównie Warszawę, Gdańsk czy Kraków. Łodzi nie znali. Ja starałem się przybliżyć im nasze miasto. Mówiłem, że Łódź znajduje się w centrum Polski. Opowiadałem, że przyjechałem do Tajlandii z centrum kraju i centrum Europy. Na prośbę Ambasady Polski przygotowałem film, który promował Łódź i nasz kraj. Zaprezentowałem go podczas pokazu ambasadorów.

Co pan w nim zaprezentował?

Łódzkie zabytki, a więc Białą Fabrykę, Pałac Poznańskiego, Scheiblera, ale też lofty, Manufakturę. Starałem się pokazać wszystko, co najpiękniejsze związane z Łodzią. Film i miasto bardzo się podobało.

W pana strojach chodzi Agata Kornhauser-Duda. Łodzianki też zakładają pana sukienki?

Łodzianki coraz bardziej przekonują się do mnie, choć nie ukrywam, że najwięcej klientek mam z Warszawy. Ubierają się u mnie też panie z Wrocławia czy Poznania. Nasza Łódź jest na końcu, mam nadzieję, że grono łódzkich klientek będzie się powiększać.

A pan jest łodzianinem?

Od urodzenia jestem związany z Łodzią. Najbliższe mojemu sercu jest Wiskitno. Tu się wychowałem i dalej mieszkam.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.